Dziwne, prawda?! Ale - jeśli wierzyć statystycznym zestawieniom ( a niby czemu im nie wierzyć?) - prawdziwe. W III RP to za prezydentury Lecha Kaczyńskiego piłkarska reprezentacja Polski osiągała najlepsze wyniki! Dlaczego dziwne? Ano dziwne dlatego, że z futbolem kojarzono raczej innych, przede wszystkim Aleksandra Kwaśniewskiego. A przecież i p.o. prezydenta B. Komorowskiz "futbolowej" PO, też jakoś z boiskiem mógł się bardziej kojarzyć. A tu proszę...
W czasie urzędowania Wojciecha Jaruzelskiego reprezentacja Polski rozegrała 16 meczów. Wygrała 6, zremisowała 5 i przegrała także 5. Strzeliła 20 bramek, a straciła 16. Futbolowo był Jaruzleski prezydentem "dobrego startu". Tylko jego kadencję rozpoczęli piłkarze od zwycięstwa, pokonując 2-0... Iran. I tyle tylko dobrego napisać można.
Prezydentura Lecha Wałęsyrozpoczęła się od porażki z Irlandią Północną 1-3. W ciągu pięciu lat tego prezydenta polscy piłkarze wygrali 20 meczów, zremisowali 25 (remisowy rekord) i przegrali 16. Zdobyliśmy w tych meczach 74 bramki, a straciliśmy 79. Najwartościowsze wyniki to remisy: 2-2 z Brazylią i 0-0 z Francją. Trafiły się też bolesne porażki: 1-5 z Francją, 0-4 z Egiptemi 0-5 ze Szwecją. I tyle...
Dziesięć lat Aleksandra Kwaśniewskiego zaczęło się od bolesnego 0-5 z Japonią. Później było jeszcze kolejne 108 meczów. Łacznie 49 zwycięstw, 23 remisy i 37 porażek, w których Polacy strzelili 158 bramek a stracili 136. Największym sukcesem tego okresu był bez wątpienia udział w Mistrzostwach Świata Korea/Japonia 2002, wywalczony po 16 latach nieobecności naszych na Mundialu. Warto też wspomnieć efektowne towarzyskie zwycięstwo z Włochami 3-1.
Kadencję Lecha Kaczyńskiego piłkarze rozpoczeli od porażki 0-1 ze Stanami Zjednoczonymi. Później było już zdecydowanie lepiej. Na 65 rozegranych meczów Polacy wygrali aż 30, tylko 14 zremisowali (dość bezkompromisowa postawa) i przegrali 21. Strzeliliśmy w tym czasie 98 bramek, a straciliśmy 65. Największe sukcesy to udział w MŚ w Niemczech w 2006 roku i w ME w Austrii w 2008. Nie można naturalnie nie wspomnieć o fantastycznym meczu z Portugalią(byłem, widziałem i zdzierając gardło przecierałem oczy ze zdumienia), wygranym w Chorzowie 2-1, czy też o najwyższej wygranej Polaków w historii... 10-0 z San Marino. Choć była też bolesna przegrana 0-3 ze Słowenią... Hmm, w tym czasie przyznano nam też prawo do organizacji Euro 2012!
Niestety, w najlepszym razie mizernie wyglądają wyniki naszych futbolistów w czasie urzędowania p.o. z PO - Bronisława Komorowskiego. Bezbramkowy remis z Finlandią w pierwszym meczu to jeszcze pozytyw. Ale łącznie trzy mecze bez zwycięstwa - w tym historyczna klęska 0-6 z Hiszpanią(najwyższa porażka Polaków od 50 lat) - i w dodatku bez strzelonej bramki... strach pomyśleć, co może być dalej.
Dlatego, moi drodzy kibice, proszę, zanim wrzucicie głos do urny wyborczej, pomyślcie! Bo ja osobiście wolę oglądać piękne zwycięstwa z Porugalią, niż żałosne klęski z Hiszpanią.
Jeśli ktoś chce może się uśmiechnąć, ale...
tabela (mecze za kadencji prezydentów RP)
1. Lech Kaczyński 65 30-14-21 98-65 1,60 1,50 - 1
2. Aleksander Kwaśniewski 109 49-23-37 158-136 1,55 1,44 - 1,24
3. Wojciech Jaruzelski 16 6-5-5 1,431,25 - 1
4. Lech Wałęsa61 20-25-16 74-79 1,39 1,21 - 1,29
5. Bronisław Komorowski 3 0-2-1 0-6 0,66 0-2
kolejne pozycje: l.p., imię i nazwisko, liczba meczów reprezentacji polski, mecze wygrane-zremisowane-przegrane, średnia zdobytych punktów na mecz, średnia zdobytych i straconych bramek.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)