Ostatnio dziwi mnie tylko jedno. Dziwi mnie fakt, że dotychczas nie znalazł się nikt odważny, zupełnie nikt, kto Januszowi P. zwyczajnie (choćby i symbolicznie) natrzaskałby po pysku. Rozumiem, że czynność taka jak spoliczkowanie Janusza P. (zwanego Kocipalem) może budzić pewną niechęć. Nikt z grubsza normalny nie lubi przecież babrać rąk w szambie... Ale z drugiej strony, gmach Sejmu RP powinien w XXI wieku dysponować już stosowną kanalizacją, a szambo nie jest tu (chyba) najlepszym rozwiązaniem...
Czas więc na zmiany. Hydraulik potrzebny od zaraz!
Ja mam trochę za daleko, ale... jak nie będzie można inaczej, pofatyguję się do stolycy. Wszystko da się naprawić.


Komentarze
Pokaż komentarze