Wiele wskazuje na to, że Kongres Zjednoczeniowy Platformy Obywatelskiej i znacznej części SLD odbędzie się jeszcze przed wypadającą w grudniu 62 rocznicą Kongresu, który połączył bolszewicki PPR z socjalistycznym PPS-em. Może się okazać, że słowa wypowiedziane 20 lat temu przez towarzysza Mieczysława Rakowskiego, na ostatnim (jak dotąd) XI Zjeździe PZPR, okażą się prorocze:
"(...) Przyjęliśmy uchwałę o zakończeniu Partii, która, moim zdaniem, niezależnie od tego wszystkiego co było powiedziane o niej, co ja wczoraj powiedziałem, odegrała wielką historyczną rolę, czy się to komuś podoba czy nie, w życiu narodu polskiego, co więcej wrosła w jego świadomość. I dziś kończąc, żegnając się z nią, wcale nie uważam, że kładziemy ją do trumny."
Od pewnego czasu widać wyraźnie, że idea jedynej słusznej Partii faktycznie wrosła w świadomość narodu polskiego. Widać też coraz lepiej, że PZPR nie została złożona w trumnie, a tylko zamknięta w wygodnym hibernatorze. Po zgrabnym liftingu, niczym zapudrowany i wymalowany szminką trup, może się nadal mieć całkiem nieźle. Jeden z moich znajomych zaproponował już nawet nazwę dla reaktywowanego mrocznego pomysłu na zagrabienie władzy w najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Znajomy ten twierdzi, że Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska brzmiałoby nieźle.
Czy się to komuś podoba,... czy nie...?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)