I niech się teraz obroni. Niech zaprzeczy, że był pijany i że rozkazał swoim pilotom, by rozbili samolot z prezydentem na pokładzie. Niech zaprzeczy!... Milczy?
Na pewno upomną się o prawdę najwyżsi przedstawiciele Jego Kraju. Na pewno staną w Jego obronie. Prezydent i premier nie pozwolą, by opluwano martwe ciało dowódcy polskiego lotnictwa. Nie upominają się? Ze spokojem patrzą na związane na plecach ręce polskiego generała? W wolnej Polsce?
To niemożliwe...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)