Bidet.pl: "Sędzia, który prowadzi proces wytoczony Jarosławowi Kaczyńskiemu przez byłego kogośtam zadał prezesowi PiS pytania mające ustalić, czy szef opozycyjnej partii jest kosmitą - ustalili rep-orterzy Jakiegoś Radiowęzła Mirek B i Rysiek O.
Sąd Rejonowy w mieście "W" zadał cztery pytania: czy Kaczyński jest kosmitą, jak nazywa się planeta, z której pochodzi; czy nadal utrzymuje kontakty z rodzimą planetą oraz czy wcześniej już korzystał z porady specjalistów od spraw zdarzeń kosmicznych?
Na odpowiedź prezes Prawa i Sprawiedliwości ma siedem dni. Sąd zastrzega w piśmie, że nieudzielenie odpowiedzi w terminie będzie uznane za nieudzielenie odpowiedzi w terminie. Wątpliwości sądu co do miejsca pochodzenia lidera opozycji wzbudziły dwa wywiady, w których prezes PiS mówił... a sędzia nie całkiem zrozumiał."
Sąd jest niezwykle czujny i podejrzliwy, i absolutnie uczciwy. W kolejnych odcinkach serialu "Polowanie na Kaczora" sąd planuje zadać pytania o to, czy Kaczyński jest zdrowy psychicznie, czy jest pijakiem, czy w dzieciństwie jeździł na wrotkach oraz... no, o coś tam jeszcze pewnie zapyta.
Złośliwi twierdzą, że zachowanie sędziego kojarzy im się z dobrymi czasami poczciwego PRL-u, ale co też tam złośliwi mogą wiedzieć?!
To naturalnie tylko zły sen. Proszę, niech mnie ktoś uszczypnie, bo chyba nie mogę się obudzić!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)