5 obserwujących
26 notek
35k odsłon
  2547   0

Jak władza chce zrobić z Polski pisowską krainę szczęśliwości.

Obecnie trwają intensywne prace nad projektem ustawy, nad którym władza głowi się już, ponoć, kilkadziesiąt lat - a to by znaczyło, że chodzi o dalsze wcielanie w życie młodzieńczych rojeń Kaczyńskiego.

Ustawa - której projekt pod nazwą Ustawa o ochronie ludności cywilnej oraz o stanie klęski żywiołowej można znaleźć TU  - ma wejść w życie od 1 stycznia 2023, a jej zapisy dobitnie świadczą o tym, że PiS nie zamierza oddać władzy.

Zgodnie z tą ustawą, władza będzie miała do dyspozycji trzy stany prawne ograniczające prawa obywateli i z pewnością nie zawaha się ich użyć, gdy uzna, że zagraża jej przegranie wyborów.

Niesłychane wręcz możliwości, w ograniczaniu praw obywateli, ma uzyskać Premier i Minister Spraw Wewnętrznych - którym jest obecnie ułaskawiony przestępca z wyrokiem sądowym na koncie. Ten ostatni ma mieć do dyspozycji budżet w wysokości 1 mld rocznie. Jeśli więc nie pomogą dwa miliardy na propagandę w TVPiS - to władza, z całą pewnością, wykorzysta ów miliard do realizacji swoich partyjnych celów.

Czyli - za ochronę ludności ma odpowiadać premier Mateusz Morawiecki a zastępować go będzie minister spraw wewnętrznych obecnie Michał Kamiński. Przy premierze ma działać Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego - obecnie jest to ciało doradcze. Po zmianach ma być to zespół inicjujący i koordynujący ochronę ludności w Polsce. Zatem RZZK będzie mógł podejmować między innymi decyzje dotyczące uruchamiania sił zbrojnych w przypadkach niecierpiących zwłoki - cokolwiek to określenie dla wadzy znaczy...


W myśl zapisów ustawy władza będzie mogła m.in.:

- zmusić obywateli do pracy przymusowej,

 - zabierać towary ze sklepów, bez żadnego odszkodowania

 - wywłaszczać i wyburzać nieruchomości bez odszkodowania,

 - zamykać firmy w ramach klęski żywiołowej,

 - odbierać prawo do dochodzenia odszkodowania z tytułu klęski,

- wydać nakaz opuszczenia własnego mieszkania i wykorzystanie go do dowolnych celów...

Ma nie stanowić problemu ustanawianie zarządów komisarycznych w samorządach, gdy władza uzna to za konieczne. A realizacja zamówień publicznych? Władza już dała próbkę swoich możliwości w tym zakresie - przy zakupie respiratorów od handlarza bronią - gdy jeszcze nie miała, mających teraz wejść w życie, umocowań prawnych.

Zainteresowani mogą zapoznać się ze szczegółami wątpliwości, co do zapisów tej ustawy, w ponizszym filmiku.

 

Reasumując: bąknięcia Kaczyńskiego - o możliwości fałszowania wyborów przez opozycję, czy też te, o rzekomych zamieszkach, które jakoby ma ona organizować, albo zapowiedzi Czarnka o zarządach komisarycznych w gminach, które będą mogły ogrzać szkół - jasno sygnalizują zamiary władzy. Coraz bardziej więc wygląda na to, że Polskę może uratować przed pisowską krainą szczęśliwości, tylko kryterium uliczne...

I jeśli wy, drogie piski, sądzicie, że ominą was restrykcje władzy - bo dostaniecie od niej jakoweś opaski, które was odróżnią od reszty społeczeństwa (albo na odwrót) - to jesteście w "mylnym błędzie". Albowiem wy tylko mięsem armatnim, dla Kaczyńskiego, jesteście. Ot co.

Lubię to! Skomentuj92 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale