Na burmistrzu ciążą zarzuty
O sprawie informuje radio ZET. Dlaczego Donald Tusk nie chciał pozwolić na to, by Krzysztof Nuszkiewicz rządził Pułtuskiem? Chodzi o starą sprawę. Na początku 2018 roku CBA zatrzymało Nuszkiewicza i kilka innych osób w ramach postępowania ws. korupcji i ustawiania przetargów. Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła burmistrzowi zarzuty, Sąd Rejonowy w Białymstoku aresztował Nuszkiewicza na trzy miesiące. Proces w jego sprawie ruszył w styczniu 2024 roku.
- Ze względu na decyzję prokuratury, która w 2018 roku nałożyła na niego postanowienie związane z zakazem podejmowania decyzji i organizowania kwestii dotyczących zamówień publicznych. Ta decyzja prokuratury powoduje, że obecnie nie ma możliwości objęcia mandatu, chyba że ta decyzja zostanie zmieniona sądowo – wyjaśnia wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.
Kuriozalna sesja w Pułtusku
Nuszkiewicz konsekwentnie utrzymuje, że jest niewinny, a cała sprawa ma charakter wyłącznie polityczny. Sytuacja z zawieszeniem musi być wyjaśniona od strony prawnej, bowiem nowy-stary burmistrz Pułtuska został zawieszony zanim zdążył złożyć ślubowanie. Co zresztą Krzysztof Nuszkiewicz próbował zrobić, wchodząc pod koniec sesji na mównicę przy aplauzie swoich zwolenników. Wcześniej desygnowana przez Donalda Tuska Marzena Cendrowska otrzymała symboliczne klucze do bram miasta.
Radni Pułtuska nie bardzo wiedzą, co mają zrobić, ponieważ mieszkańcy nie są zadowoleni z takiego obrotu spraw i dali temu wyraz głośno protestując w ratuszu. Nuszkiewicz, startując z własnego komitetu, uzyskał w drugiej turze 63,48 proc. głosów, Cendrowską w pierwszej turze poparło zaledwie 7,36 proc. wyborców.
ja
Czytaj także:






Komentarze
Pokaż komentarze (47)