Konserwatywny Liberał
Volenti non fit iniuria
2 obserwujących
7 notek
4690 odsłon
138 odsłon

Premier Mateusz Morawiecki zamierza szukać rozwiązań dla rozwoju firm

(fot. Bartłomiej Kudowicz / FORUM)
(fot. Bartłomiej Kudowicz / FORUM)
Wykop Skomentuj8

We wtorek na stadionie narodowym odbyło się spotkanie przedstawicieli rządu z przedsiębiorcami pod nazwą "Liderzy Rozwoju". Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu przedstawił pomysł na rozwój polskich firm. A jest nim dialog, tak dialog.


Ten czas nastał


Według premiera polska dojrzała, aby rząd w dialogu z biznesem poszukiwał rozwiązań wspierających rozwój przedsiębiorstw. Ponadto stwierdził, że dla szefów, prezesów firm najważniejsze jest mieć zyski i rosnąć. Dla rządu są to równie ważne rzeczy, najlepiej jakby szły w parze z ekspansją na obce rynki. Za największą bolączkę obecnej sytuacji wskazał brak polskiego kapitału. Dodał, że w takich krajach jak Niemcy, Włochy, Francja 30 lat po II WŚ kapitał narodowy był o wiele większy niż w Polsce 30 lat po transformacji ustrojowej i to według niego było sukcesem rozwoju wspomnianych państw. Na koniec wyraził chęć stworzenia Polskiej Spółki Akcyjnej na wzór niemieckiego Deutschland AG. 


Co z tego wynika?  


Nic. Są to ogólnikowe wskazania na kurs polityczno-gospodarczy, który według premiera Polska powinna objąć. Trudno coś powiedzieć na temat Polskiej Spółki Akcyjnej. Do tego potrzeba więcej konkretów. Wypowiedź o kapitale sprawiała wrażenie, że Mateusz Morawiecki jest bardziej skłony ustanawiać cła niż ułatwiać życie przedsiębiorcom. Co do dialogu jako najważniejszej kwestii w relacjach rząd-biznes, to wątpię, aby skutkował jakimś nader dużym rozwojem. Gadać można wiele, tworzyć różne towarzystwa, konsorcja itd., ale to nie da doraźnego impulsu do rozwoju. Potrzeba systemowych zmian.

 

Prawdziwe bolączki przedsiębiorców 


Przedsiębiorcy mają tyle na głowie, że na pewno nie rozmyślają dniami i nocami nad dialogiem z rządem. W Polsce, gdzie ucisk fiskalny i skomplikowanie prawne doszło do absurdu, naprawdę trudno prowadzić biznes. Właśnie te dwa czynniki są kulą u nogi każdego przedsiębiorcy.

Biurokracja chyba jeszcze bardziej ciąży niż podatki. Rozrasta się ona gwałtownie i szybko zmienia swój charakter, co jest zabójcze dla biznesu. Krążą legendy, że ktoś zna całą ustawę dot. VAT i ją do tego rozumie. Objętość, skomplikowanie i zmienność to cechy naszego prawa, które sukcesywnie odstraszą inwestorów.

Wracając do podatków, oczywiście są za wysokie i źle pobierane. Podatek powinien jak najmniej uderzać w produkcję, która jest podstawą rozwoju gospodarczego. O polskim systemie podatkowym można powiedzieć wszystko, ale nie że służy produkcji. Na czele z bezsensownym podatkiem dochodowym.   

Następną przeszkodą na drodze rozwoju firm jest brak odpowiedzialności urzędnika za swoje decyzje. W historii Polski było wiele przykładów, gdzie błędna decyzja administracji niepodparta twardymi przesłankami zrujnowała firmę. Opinia okazała się nietrafiona,  firma dawno zbankrutowała, a urzędnik nawet nie stracił posady. Taka atmosfera nie sprzyja prowadzeniu biznesu. Człowiek upora się z biurokracją, zapłaci horrendalne podatki, a na koniec poprzez nonsensowną decyzję może i tak stracić wszystko. A na deser, gdy udowodni swoje racje, to nie dostanie nawet zadośćuczynienia. Historia firmy Otimus jest idealnym przykładem. 


Więcej i jeszcze więcej 


można pisać o tym, jak można pomóc, a dokładniej nie przeszkadzać firmom. Jednak ta notka miała na celu stworzyć kontrast prawdziwych problemów do jakiejś paplaniny o "dialogu". Myśli zawarte są w formie szkicu i pobieżnie przedstawione. Więc, zamiast robić górnolotne spotkania i prelekcje, po prostu dajmy święty spokój przedsiębiorcom, oni sobie poradzą!  




Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka