Allende, Salvador (zm.1973). Polityk chilijski, mąż stanu. Przyjaciel nazistów, komunista, homofob, mason i żydożerca w jednym opakowaniu. Mówiąc wprost – idealny kandydat na patrona „tęczowej koalicji”.
Bubel, Leszek Henryk. Polski (???) polityk, człowiek orkiestra, narodowiec, mąż stanu. Polityk antysystemowy, dlatego permanentnie szykanowany. Ta wieczna mordęga uniemożliwia mu zostanie prezydentem. Domorosłe autorytety milczały (a nawet podżegały), kiedy siepacze z ABW zabierali Leszka na rekonesans do Tworek. Z zawodu złotnik - jest jak Midas, bo czego by nie dotknął, to zamienia się w Żyda. Alter ego Foxmana.
Patrz: Foxman
Bondaryk, Krzysztof. James Błąd. Nie spokrewniony z agentem 007, co może sugerować nazwisko.
Ćwiąkalski, Zbigniew. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny. Teoretyk nołtbukizmu i praw laptopa. Wieść gminna niesie, że przestępcy osadzeni w więzieniach o zaostrzonym rygorze, dotychczas obklejający cele zdjęciami pornograficznymi, od listopada ub. r. umieszczają na ścianach wizerunki „Ćwiąkala”.
Demokracja. Bez komentarza.
Patrz: Złota myśl
Euforia. Nastąpi po rozpadzie Unii Europejskiej. Mianem „Euforia” będziemy określać Stary Kontynent. Termin „Europa” został do cna skompromitowany.
Patrz: Norwegia, owoc
Foxman, Abraham. Wpływowy Żyd amerykański, ordynarnie nachalny. Będąc prezesem żydowskiej Ligi Przeciw Zniesławieniu, jawi się jako facet o bogatym życiu wewnętrznym, zgoła masochista - przykład walki z samym sobą i własnymi przywarami. Alter ego Bubla.
Patrz: Bubel.
Gazeta Wyborcza. Znana również jako „Gówno Prawda”, albo „Gaduła Wyrodna”. Ludziom praktycznym i zapobiegliwym służy jako papier toaletowy.
Homintern. Umiędzynarodowienie pederastii. Murowany faworyt bukmacherów do Pokojowej Nagrody Nobla za r. 2008.
Homoseksualiści zaangażowani. Osobnicy pragnący dla siebie „małżeństw”, następnie adopcji dzieci, a potem chcą „wychować” „swe” pociechy tak, by te poszły w ślady „rodziców”.
Islamizacja. Proces następujący, kiedy prawica zaczyna przejmować hasła lewicy i wcielać je w życie.
Janion, Maria. Kleopatra polskich feministek. Promotorka Kazimierza/Kazimiery (niepotrzebne skreślić) Szczuki. Każdy wnuczek chciałby mieć taką babunię, jak babcia Marysia. A to poczyta ciekawą lekturę do snu (np. Marcuse, tudzież „O korekcji płci”, ewentualnie literatura antydyskryminacyjna), a to nakarmi niejadka (np. pysznymi kotletami sojowymi).
Koszulka. Ostatnio modne są z różnymi hasłami, np. „Nie płakałem po papieżu”, „Jestem gejem”, „Usunęłam ciążę” etc. Ja również mam kilka ciekawych propozycji nadruków: „Nie płakałem po Jacku Kuroniu”, „Wydziedziczyłem syna, bo jest pederastą”, „Jestem szefem. Usunąłem pedryla z pracy !”.
Kaczynski, Theodore „Ted”. Unabomber, ojciec fundator współczesnego ekoterroryzmu. Bin Laden to przy nim dyletant. Jego uczniowie są terrorystami gorszymi od Al – Kaidy (mają więcej ofiar na koncie), a ostatnio zaatakowali mieszkańców Augustowa. Jako, że Kaczynski odsiaduje dożywocie, namaścił swego sukcesora. Nazywa się Al Gore. Po dokładnych badaniach okazało się, że „Ted” nie jest jednak „trzecim bliźniakiem”.
Laponia. Kraina, do której posłowie Platformy Obywatelskiej i rządu Donalda Tuska zaczynają przesyłać projekty ustaw.
Mol, Simon. Wychowawca seksualny, „Antyfaszysta roku 2003”. Jego „radosna” twórczość to modelowy przykład, że łóżkowa antifa potrafi zebrać śmiertelne żniwo.
Mugabe, Robert. Prezydent Zimbabwe, chyba najwybitniejszy afrykański mąż stanu, choć konkurencja tutaj jest duża. Całe życie – podobnie jak Simon Mol – walczy z faszyzmem. Archetyp „Murzynka Bambo” parającego się polityką.
Myślenie. Samodzielne, bez instrukcji intelektualistów-autorytetów, jest faszyzmem!!!.
Norwegia. Dwa razy powiedziała UE „nie!”. Jednak eurokraci nie dają za wygraną i po sfinalizowaniu europejskiej perspektywy Marsa i Słońca (tu chodzi o postawienie tegoż przed Trybunałem Sprawiedliwości za udział w spisku pt. „globalne ocieplenie”), planują zająć się ponownie Norwegami.
Patrz: Euforia
Owoc. Mogą być np. owoce czyjejś pracy, frutti di mare, jabłka albo banany. Dzięki „kreatywności” Brukseli do tego szacownego grona dołączyła… marchewka.
Patrz: Euforia
Przystanek Woodstock. Najlepsza balanga. Najpierw „ślub” Kriszny. Później weselicho przy polskich i światowych szlagierach dyskotekowych w aranżacji kapel regionalnych. Dnia następnego, przed poprawinami, organizatorzy zapewniają weselnikom odnowę biologiczną w postaci kąpieli błotnych. Wszystkie atrakcje gratis!
Rutowicz, Jola. Zwyciężczyni programu Big Brother 4.1. Nieodłączna towarzyszka mężczyzny w intelektualnych peregrynacjach. Na pytanie Wielkiego Brata, czy równik przebiega przez północną czy południową część Polski, odpowiedziała, że przez północną! Ale na szczęście po chwili poprawiła się mówiąc, że jednak przez południową. Wreszcie pojawiła się kobieta na miarę „Frytki”.
Sierakowski, Sławomir. Docelowo – Lenin. Obecnie - Marks. Zagajony kiedyś przez krytyka filmowego Krzysztofa Kłopotowskiego o nawrócenie na konserwatyzm, gdy mężczyzna zostaje ojcem, Sierakowski odpowiedział: „Kiedy ja będę ojcem, moje poglądy będą konserwatyzmem”. Czy mamy się zacząć bać?
Tinky Winky. Teletubiś. „Antyfaszysta roku 2007”
Tolerancja. Synonim nietolerancji.
Transwestytyzm. Opłakane skutki „trzeciej drogi”.
Urna wyborcza. Metafora przepaści.
Wałęsa, Lech. Wódz, postać iście krotochwilna. Sam pokonał komunizm, biorąc pod uwagę plusy dodatnie i plusy ujemne. Jak się skończyło, wszyscy wiemy. Lechu posługuje się trudno zrozumiałym językiem. Tłumacze i egzegeci pilnie poszukiwani!!!
Złota myśl. Bernie Ecclestone, szef Formuły 1: „Nienawidzę demokracji jako systemu politycznego. Dobry dyktator jest lepszy dla kraju niż demokracja. Demokracja w Wielkiej Brytanii przyniosła wiele zamętu i złe kompromisy”.
Paweł Żabicki




Komentarze
Pokaż komentarze (14)