O ile popularność samej dekomunizacji można było jeszcze zrozumieć, w końcu zemsta polityczna należy do trwałych i wielokrotnie powtarzających się w historii elementów działalności politycznej, o tyle lustracyjną gorączkę trudno jest z prawicowej perspektywy wytłumaczyć.
I nie o chodzi już nawet o to , że dla „państwowca” zasada tajności danych agentury jest bardziej „święta” od np. jakichś abstrakcyjnych zasad w rodzaju prawa własności. Nawet bolszewiccy rewolucjoniści w Rosji nie ujawnili agentury Ochrany. W dodatku gdy już raz naruszono fundamentalną zasadę, na której opiera się wiarygodność państwa i jego służb specjalnych, to rodzimi patriotyczni rewolucjoniści będą czynić to konsekwentnie, znajdując do tego nowe preteksty, jak pokazuje przykład Macierewicza i raportu z likwidacji WSI.
Znacznie bardziej zdumiewający jest jednak fakt, że prawica potępia działalność tajnej policji autorytarnego państwa i jej agentury za to, że ta zwalczała demokratyczną opozycję. Argumentacja jak dla prawicy zadziwiająca.
Pojawiająca się przy tym argumentacja szafująca rytualnymi i emocjonalnymi potępieniami „zdrajców i kapusiów” bije już rekordu absurdu . Jakkolwiek bowiem agenci donosili co oczywiste na swoich kolegów i przyjaciół, to fakt ten nie wynika z jakiegoś demonicznego charakteru PRL-owskich służb, ale tego rodzaju ambiwalencja moralna agentów wpisana jest w istotę tego rodzaju działalności. Każdy agent na świecie „donosi” na swoich kolegów i przyjaciół ( a wcześniej zdobywa sobie tych przyjaciół). Na tym polega istota jego pracy. Przecież agent operacyjny nie zdobywa informacji z prasy. Dyskwalifikowanie agentów pod takimi zarzutami świadczy o jakichś skrajnie utopijnych wizjach państwa i zasad jego funkcjonowania.
Przyczyną tego jest zakorzeniony w polskim myśleniu podział na złą i obcą lub wysługującą się obcym władzę oraz dobre i szlachetne społeczeństwo. Tradycja rokoszów, konfederacji, insurekcji, rewolucji, konspiracji, „Solidarności” wykształciła w Polakach anarchistyczne spojrzenie na państwo. Stąd rodzi się ta wizja , w której dobre społeczeństwo jest prześladowane przez państwo, zaś w szlachetnym społeczeństwie roi się jednakże od różnych zdrajców i prowokatorów. Wizje stworzone przez współczesnych ideologów antypostkomunizmu nie odbiegają zresztą od tego.
Tak to prawica stara się szukać swoich inspiracji w różnych nurtach prawicowej myśli politycznej , a jej rzeczywistym patronem politycznym jest Jerzy Sebastian Lubomirski.
Tadeusz Matuszkiewicz


Komentarze
Pokaż komentarze (5)