Jak podaje WP, Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Newsweeka" stwierdził: "Po najbliższych wyborach PiS może poprzeć rząd ponadpartyjny, jeśli będzie taka konieczność. Każda nasza koalicja będzie zemstą na Tusku."
A więc nie chodzi o żadną Polskę, Rodaków, naprawę Rzeczypospolitej - to była ściema dla „ciemnego ludu” - chodzi jedynie o prymitywną zemstę. Można mieć mniej lub bardziej uzasadnione pretensje do obecnego rządu (które w części również podzielam). ale jeśli stanę przed wyborem między "nieudacznikiem" Tuskiem, a człowiekiem, którego zachowanie wykazuje objawy psychozy maniakalnej - nie będę wahał się ani chwili. I choć właściwie nie bardzo będzie na kogo oddać głos w jesiennych wyborach, niepójście na nie nie jest żadnym rozwiązaniem, bo to będzie jak oddanie co najmniej pół głosu na PiS. Przecież wyznawcy pana prezesa z pewnością stawią się w komplecie, równie jak ich wódz, przesiąknięci żądzą "patriotycznej" zemsty.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)