Kontestator Kontestator
3594
BLOG

Jak przerżnąć wybory po raz szósty z rzędu

Kontestator Kontestator Polityka Obserwuj notkę 42

 

Przegrać po raz kolejny z Platformą i to w czasie tak dla niej niesprzyjającym (światowy kryzys, powodzie, katastrofa w Smoleńsku, rozmaite wpadki ekipy rządzącej) to rzeczywiście wielka sztuka. I to przegrać tak zdecydowanie. Ale czy mogło być inaczej? Przyczyny tego kolejnego PiSowego „moralnego zwycięstwa” (bo i takie już słychać opinie sfrustrowanych wyznawców pana Prezesa) są dwie.

Po pierwsze sam Jarosław Kaczyński. Człowiek, którego nazywano genialnym strategiem, nie potrafił wznieść się ponad swą nienawiść do Donalda Tuska. Do młokosa, który zepsuł mu całą misterną koncepcję budowania IV RP, ośmielając się wygrać wybory w 2007 roku. Najlepiej oddają to słowa Kaczyńskiego z wywiadu dla "Newsweeka": "Jeśli wygramy, każda nasza koalicja będzie zemstą na Tusku ." Pan prezes widocznie nie zna powiedzenia „Paryż wart jest mszy” i nie potrafi kalkulować, co jego ugrupowaniu bardziej się opłaca. A przecież można było zagospodarować elektorat wyborców niezdecydowanych, bądź w dużej mierze zawiedzionych polityką rządzącej koalicji, bo przecież twardy elektorat PiS, który zawsze go popierał i popierać będzie bez względu na to, co Wódz raczy ogłosić, to tylko 15% uprawnionych do głosowania.

Druga przyczyna wyborczej porażki to właśnie tzw. betonowy elektorat PiS bardzo widoczny chociażby na Salonie24. Od razu zastrzegam, że nie dotyczy to wszystkich, ale ogromnej większości pro-PiSowych blogerów. Na co Państwo liczyli, wypowiadając się z nieskrywaną pogardą o inaczej myślących, nazywając ich bezrozumnymi lemingami, obrażając ich określeniami „ubek”, „komuch”, „niePolak”? Że przyłączą się do tej Waszej rzekomej patriotyczno-intelektualnej elity? Podkreślam – rzekomej? A nie lepiej było w sposób kulturalny i merytoryczny (z tym akurat byłoby – przyznaję - gorzej) przekonywać do swoich racji? Mniej w tej Waszej strategii rozsądku niż u Waszego prezesa, którego od biedy tłumaczyć może trauma po śmierci brata.

Na koniec mam dla Was niewesołą konstatację – nie potraficie po raz kolejny wyciągnąć pozytywnych wniosków z negatywnych zjawisk. Bo już w Salonie można przeczytać (i to na SG), że "wygrało Polactwo". Sami skazujecie się na życie w opozycyjnym skansenie, co akurat niespecjalnie mnie martwi. Kolejne wybory też przegracie. I kolejne, kolejne, aż PiS podzieli los dawno zapomnianego PC.

Kontestator
O mnie Kontestator

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka