To nie była „zima stulecia”.
Nie było kataklizmu.
Był zapowiadany epizod zimowy, znany z prognoz i ostrzeżeń.
Państwo wiedziało.
A mimo to tysiące ludzi utknęło na trasie S7.
Anatomia paraliżu S7 – grudzień 2025
To nie była „zima stulecia”.
Nie było kataklizmu.
Był zapowiadany epizod zimowy, znany z prognoz i ostrzeżeń.
Państwo wiedziało.
A mimo to tysiące ludzi utknęło na trasie S7.
To nie była pogoda. To był system
Nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego.
IMGW publikowało ostrzeżenia z wyprzedzeniem. Służby miały czas. Administracja miała informacje.
Ten paraliż nie był efektem żywiołu.
Był skutkiem braku decyzji.
SMS jako alibi
Alert RCB został wysłany.
I na tym państwo zakończyło działanie.
SMS nie zatrzymuje ciężarówek.
Nie otwiera parkingów buforowych.
Nie zmienia organizacji ruchu.
Alert jest komunikatem.
Decyzja – narzędziem władzy.
RSO: system, którego nie użyto
Prawdziwym instrumentem był RSO – system wymagający uruchomienia administracyjnego.
System, który może zmienić realne zachowania w terenie.
Przed 30 grudnia 2025 r. RSO dla S7 nie został uruchomiony.
Informacja była.
Decyzji nie było.
Strategia „jedźmy, dopóki się da”
Nie wstrzymano ruchu ciężkiego.
Nie wprowadzono prewencyjnych ograniczeń.
Wybrano wariant najprostszy: liczyć, że „jakoś się uda”.
To nie była porażka logistyki.
To była świadoma zaniechanie decyzji.
Test państwa
To był test systemu państwowego.
Nie prognoz, nie służb, nie pogody.
Państwo ostrzegło.
Państwo nie zadziałało.
Państwo wysłało SMS.
I umyło ręce.
Założyciel i redaktor obywatelskiego projektu publicystycznego „Kontra”.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo