Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
76
BLOG

Diariusz chocimski 8: FORTEL, DESZCZ I OPATRZNOŚĆ

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

 

 

JEST sobota 11 : IX 2010

BYŁA: sobota 11 IX 1621

 

[diariusz ukazuje się macierzyście na kresy.pl, tam muzyka i obrazki: klik]

 

Cały dzień trwały drobne naszo-tureckie utarczki. Turcy wyprowadzili cztery działa na drugą stronę Dniestru i stamtąd ostrzeliwali kozacki obóz, aż ich nasze armaty spędziły. Polskie wojsko na wszelki zaś wypadek stanęło w porządku przed szańcami, oczekując ewentualnego ataku. Czekano nocy – aby odbyć ustaloną wycieczkę. I już, już miała się odbyć – a nie wiadomo, czy nie skończyła by się jakimś gremialnym popłochem i klęską tureckiej armii –

 

„...Aż tylko co pierwszego mają ruszyć kroku,

Deszcz (chociaż niebo było prawie bez obłoku,

Gwiazdy pięknie świeciły) zrazu poszedł mały;

Aż co dalej to większy, że zalał zapały...” [=u broni palnej]

 

Zeszło więc na niczym. Wycofano się, a impreza przełożona została na czas nieokreślony. Bo Turcy następnego dnia już się oczywiście o wszystkim dowiedzieli; nie dało się pełnej tajemnicy utrzymać.

 

Opatrzność?

Czy to Opatrzność kazała nie dojść do skutku nocnej imprezie? Potocki tak sugeruje. Może tej nocy nic by nie sprawili? A może Bóg sprzyjał Polakom – ale nie zawsze na sto procent?

 

„...już swej przez cuda przestał mnożyć chwały,

Ani nasze zasługi tyle wagi miały”

 

Bo prostu Bóg lubił nas, ale bez przesady. A poza tym... Chodkiewicza miała spotkać nad ranem niespodzianka.


PS. Szanownych ewentualnych chętnych zapraszam SERDECZNIE na koncert w Warszawie na Starówce, po części też chocimski [Od Słodkiej Francji do Mężnej Sarmacji] w minimini & kameralnym lokalu, tzw. Lokalu Użytkowym przy ulicy Brzozowej 27/29 [
KLIK](równoległa do Wisły, pomiędzy Wisłą a Rynkiem Starego Miasta) – WSTĘP WOLNY

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura