Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
256
BLOG

Diariusz chocimski 21: DOGORYWAJĄCA ŚWIECA

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 

JEST: piątek 24 IX 2010

BYŁ: piątek 24 IX 1621

 

[diariusz ukazuje się macierzyście na kresy.pl, tam muzyka i obrazki: klik]

 

...Którym czasem Chodkiewicz, fatum swoje znając,

Jako świeca na stole, gdy dogorywając,

Zmierzch żałosny przynosi...

...w pół zatym płaczu powszechnego,

Ducha wylał na koniec błogosławionego...”

                                               (Twardowski, „Władysław IV”)

 

 „...To, co mu było pożyczono

Ze stokrotnym urobkiem oddał w ręce niebu,

Imię – światu, małżonce – ciało do pogrzebu...”

                                                (Potocki, „Wojna chocimska”)

 

„...Gwiazdy zaranne i wieczorne zorze,

Wy świat widzicie, i ocean, morze,

Gdzieli sie słońce litewskie spuściło,

Karol Chodkiewicz, dobrzeć nam z nimbyło...”

                        (Franciszek Małkot [?], duma o Chodkiewiczu)

 

„...ciało potem jego

Z Chocimia do Kamieńca poszło Podolskiego,

A stamtąd do Ostroga, gdzie łzami omyte

Od małżonki, włożone pod marmory ryte:

Godne, godne mauzolów i pamięci wiecznéj,

Żeby obraz i przykład miał wiek ostateczny...”

                                                 (Potocki, „Wojna chocimska”)

 

„...Los łaskawy obdarzył go wszystkim, czego potrzeba do zdobycia nieśmiertelnej sławy: dał mu pochodzenie ze zna­komitego rodu po mieczu i po kądzieli, świet­ne małżeństwo, bogactwo niepospolite, dosko­nałą budowę ciała ze wszelkimi cechami szla­chetnego dowódcy, oblicze pełne dostojności, nos orli, czoło wyniosłe, wyraz marsowy. Oprócz tego posiadał biegłość w językach obcych i w tych naukach, które zwiemy humanistycznymi, przede wszystkim jednak wiele pracy poświęcał zgłębianiu sztuki wojennej. Temu oddany był od najmłodszych lat. Zjeździł prawie całą Europę, brał udział w wojnach w Belgii, na Węgrzech i na Wołoszczyźnie…”

                                  (Starowolski, „Wojownicy sarmaccy”)

 

„…sprawiedliwie wypełniło się dictum: Imperatorem stando mori oportet [hetman winien umierać stojąc], bo jako przez wszystek niemal wiek swój na koniu siedział tak i na śmierć chorując, w największych bolach swych najwięcej harcował, mało co czasu i odpoczynku znając przez tę ekspedycyą; aż już dopiero śmierć sama...”

                                  (Jakub Sobieski, diariusz)

 

„...O, Chodkiewiczu, hetmanie waleczny,

Póki bieg będzie na niebie słoneczny,

Nigdy ojczyzna wzdychać nie przestanie,

Ilekroć wspomni na twoje rozstanie...”

                        (Franciszek Małkot [?], duma o Chodkiewiczu)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura