Nudne to, ale prawdziwe i wylewa się, więc człek notuje.
Ex-Pełniący Obowiązki Prezydenta RP - mówił dziś o swoich sukcesach: <<do największego sukcesu 100 dni urzędowania [...] zaliczył wyprowadzenie kraju z kryzysu politycznego po 10 kwietnia>>. W ramach tego wyprowadzania, odbył podróże, które <<miały na celu "zlikwidowanie negatywnych skojarzeń, wątpliwości co do kierunku polityki państwa polskiego">>.
(czyli zamienia białe na czarne, czarne na białe)
Podliczył też problemy - <<do najtrudniejszych spraw minionych stu dni zaliczył sprawę przeniesienia krzyża smoleńskiego sprzed Pałacu Namiestnikowskiego do Kościoła Świętej Anny.>>
(jednak - Pałacu Namiestnikowskiego!)
(czy chodzi może o księdza Małkowskiego? rozumiem że ekskomuniki też nie potrafi sobie wyobrazić?)
Mówił też o przyszłości - ta odezwała sie w inicjatywie, aby przykleić nas do Unii E. przy pomocy poprawionej Konstytucji. W projekcie dodatkowego rozdziału do Ustawy Zasadniczej <<znajdą się [...] przepisy, które mają ułatwić Polsce uczestniczenie w pogłębieniu procesu integracji europejskiej>>.
Krótko mówiąc, gwarancje prusko-ruskie ante portas. Dodajmy zatem konkludując: Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu. (1P 5,8-9).
Tyle.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)