Kolejna konferencja. Tym razem polska - już za chwilę - i zaraz potem, o 14.00 czasu polskiego, następna konferencja ruska u Ruskich, w odpowiedzi na naszą szybciutko zwołana.
Więc cios za ciosem. A jeszcze właśnie "Izwiestia" bluzgają złośliwie na małżonkę ś.p. generała Błasika - podając tak zwane fakty prasowe ruskie, nie tylko obraźliwe, ale i nawet mijające się z ustaleniami Ichniej wielkoruskiej komisji, wedle której za sterami rządowego Tu154 generał jednak nie zasiadał. Bo jak ustaliła (czy raczej: jak podała) komisja wszyscy członkowie załogi do końca znajdowali się w fotelach, przypięci pasami bezpieczeństwa. Ale otóż "Izwiestia" znów sugerują, że generał jednak zasiadał i może sterował.
Jaki cel ma ta karuzela pomówień? Jeśli chodzi o ruską prasę, to wiadomo, da się to tłumaczyć służbową nadgorliwością tudzież ruskością ogólną, która jaka jest - każdy widzi. Jeśli jednak chodzi o tych, którzy w Moskwie konferencje prasowe organizują i na nich występują - nie można mówić o jakiejś improwizacji. Ten swoisty konferencyjny "Wyścig Pokoju" cel jakiś mieć musi, zwłaszcza, że inicjatywa wciąż okazuję sie być po stronie moskiewskiej.
O tym domniemanym celu ludzie przestają już chyba myśleć. Ja sam łapię się na tym, że powoli nie mam już chęci wysłuchiwać kolejnej konferencji - po prostu z braku czasu, bo mi się wydaje, że to już nic nie zmieni, a Ruskie i tak nic nowego, a zwłaszcza prawdziwego nie powiedzą. A przecież trzeba słuchać, bo może jednak padnie jakieś kolejne a znaczące kłamstwo? Bo może prócz tego, że Ruskie chcą w Polsce namieszać i tego, że chcą, by Ichnie było zawsze na wierzchu - coś jeszcze?..
A może podczas tego "Wyścigu Pokoju", na którym skupiona jest uwaga tych uważnych jeszcze Polaków - w cieniu gabinetu czy bunkra jakiegoś ktoś podpisuje jakąś energetyczną umowę, albo jeszcze co gorszego?
Diabeł wie. Ale, na szczęście, Pan Bóg wie także, nawet lepiej od diabła. Za chwilę południe, zmówmy Anioł Pański i o Ducha Świętego prośmy.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)