No i proszę.
Trafia sie rybakowi złota rybka. Ale rybak rybkę puszcza, bo życzeń nie ma. Takowe ma wszakóż jego żona. Mimo, że jest z rybakiem rozwiedziona i że z rybaczej chatki przeprowadziła się już do carskiego pałacu.
Pierwsze życzenie rozwiedzionej żony rybaka polegało na tym, żeby nie było tarczy antyrakietowej w rybaczej chatce, bo jak będzie tarcza, to żona rybaka ustawi swoje wyrzutnie i rakiety jeszcze blizej rybaczej chatki.
Złota rybka wyjaśniławięc rybakowi, że nIe będzie tarczy, będą tylko pozorowane wyrzutnie bez rakiet.
Więc na to rozwiedziona żona rybaka ustawia swoje wyrzutnie z rakietami tuz, tuz, naprzeciwko rybaczej chatki.
Drugie życzenie rozwiedzionej żony rybaka: w nowej chacie rybak nie ma prawa przyjmować gości. Bo nie. A jak bedzie mial gosci, no to "zmuszena będe uwzględniać takie przedsięwzięcia w planach rozwoju moich sił zbrojnych, czego naturalnie nie chcialabym czynić".
Najwyraźniej zarówno złota rybka jak rozwiedziona żona rybaka traktują rozwód z rybakiem jako czasowy.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)