Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
2106
BLOG

Sprawa Olewnika a sprawa smoleńska

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 6

 

1.Zapewne wszyscy zgodzimy się z tezą, że sprawa Olewnika prowadzi wysoko. Dowód: najważniejsi świadkowie przetrzymywani w dobrze strzeżonych ośrodkach odosobnienia giną jak muchy z nieznanych rąk, trudno ustalić najprostsze wydawałoby się fakty, a te, które niby już ustalono, nagle okazują się nie być faktami.

 

2.Zapewne jednak sprawa Olewnika nie ma znaczenia strategicznego w skali międzynarodowej. I temu właśnie, jak sądzę, zawdzięczamy fakt, że śledztwo w tej sprawie ruszyło w końcu z martwego punktu… nawet, jeśli tak naprawdę nie ruszyło.

 

3.A teraz trzeba sobie uprzytomnić, że zaniedbania i matactwa (niewątpliwe zaniedbania i matactwa) w sprawie smoleńskiej zależą od mocodawców, którzy stoją ZNACZNIE wyżej. Żadna to rewelacja, wszyscy wiemy, że tak jest. Ale ponieważ mocodawców można wskazać palcem, takie wskazywanie wydaje się na pozór rzeczą bezpieczną – wszak dyskusja odbywa się na publicznym forum.

 

4.Jest to jednak złudzenie.

 

5. Tak, jest to – powtarzam – złudzenie. Bo tu nie ma żartów. Tu nie ma miejsca na bezkarne śledztwa dziennikarskie.

 

I proszę bardzo, można się śmiać, gdy ktoś wiąże ze sobą tragiczne śmierci wiceministra-eksperta, szyfranta, biskupa, archeologa i ważnego człowieka od wiadomości tajnych (tego z otoczenia premiera). Owszem, dość prawdopodobnym jest, że przynajmniej część spośród tych śmierci – to dzieło przypadku. Część, powtarzam. Tylko część. Wszystkie nie mogą być przypadkowe, choć oczywiście nitki nie muszą prowadzić do jednego, jedynego, smoleńskiego kłębka. Ale, powtarzam: przynajmniej część tych niezwykłych i tragicznych śmierci dziełem przypadku nie jest i być nie może. Na marginesie dodajmy: wieści o nich jakoś podejrzanie szybko wyparowały z mejnstrimu.

 

Lecz jeśli sprawa smoleńska jest sprawą wagi państwowej i strategicznej – a taką jest – to łańcuch związanych z nią wydarzeń MUSI być zarówno bardziej ukryty, jak (momentami) łatwiejszy do wskazania, bo zatrącający o osoby, które palcem wskazać łatwo.

 

5.Oczywiście, że łatwo też popełnić tutaj medialny błąd. I łatwo tworzyć fantasmagorie. Zwłaszcza w sytuacji, w której służbom zależy na wyciszeniu pewnych wątków. Wszak dysponując odpowiednimi środkami i kontaktami łatwo wprowadzić wątki konkurencyjne, ośmieszyć lub wykasować prawdziwe.

 

6.No i mamy teorię spiskową. Powiecie bowiem Państwo: w ten sposób udowadniać można dokładnie wszystko. Dowolny domniemany „fakt”. Brak dowodów czynimy niezbitym dowodem – i już! I mądrzy rzeką „posłuchamy cię innym razem” i od tej sprawy się dystansujemy...

 

Zgoda. Fantasmagorii nie brakuje. Jak to w śledztwie, w którym rozważyć należy wszystkie możliwości – także te na pozór, bądź rzeczywiście fantasmagoryczne. Także w śledztwie dziennikarskim, które – jak to śledztwo dziennikarskie – jest po to, aby istotne podejrzenia poddać pod rozwagę publiczną.

 

Ale to jednak nie tylko fantasmagorie. Bo w sprawie zwanej „katastrofą smoleńską” można wskazać główne matactwa, które są FAKTEM oraz – w drugim rzędzie – można wskazać na matactwa niezwykle prawdopodobne. A potem już trzeba, owszem, wejść w gąszcz hipotez. Niezależnie od kpin i od prawdziwych niebezpieczeństw, na jakie jest się wtedy narażonym.

 

W ten gąszcz wchodzą Antoni Macierewicz, dziennikarze „Naszego Dziennika” i „Gazety Polskiej” oraz zastęp anonimowych (czyżby? dla służb?!) blogerów. Wyniki ich pracy budzą podziw i emocje. Choć często budzą także wątpliwości.

 

Tym niemniej, jeśli o mnie chodzi, nie mam wątpliwości co do jednego: że skala matactw wokół sprawy smoleńskiej jest wystarczająco wysoka, aby orzec, że nitki prowadzą wysoko. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa znacznie wyżej niż w sprawie Olewnika.

 

I wyrażam tym samym podziw dla Antoniego Macierewicza, dziennikarzy „Naszego Dziennika” i „Gazety Polskiej” oraz zastępu blogerów. Nie miałbym takiej odwagi, jak oni. A to, co robią, jest pro publico bono koniecznie potrzebne.

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka