Przechodząc ulicą i widząc zajawkę pięknej wystawy... nachodzą człowieka strofki z ody Horacego, czternastej z pierwszej księgi:
O nawo, wracasz na otwarte
morze! Cóż czynisz? Zdradne nurty,
trzymaj się portu! Nie widzisz,
że bez wioseł burty,
maszt afrykańską nawałnicą
strzaskany, bez lin jęczą reje,
bez steru kadłub dryfuje,
niczym wrak się chwieje…
Na wszelki wypadek wyjaśniam. To oczywiście do Ojczyzny się tu Poeta zwraca (fragment był w przekładzie Stefana Gołębiowskiego).



Komentarze
Pokaż komentarze (2)