Bo właśnie teraz GazWybor triumfalnie ogłasza: "Prokurator Generalny o: śledztwo wykluczyło zamach".
No, ale nie do końca. Słuchając "na żywo" prokuratorów którzy wypowiadają się aktualnie na konferencji prasowej – wychodzi na to, że „ten wątek nie potwierdza się”, a opinia, iż zamach jest "wykluczony", dotyczy tylko „tego, co już wiemy, co już ustaliliśmy” [cytuję ze słuchu i z pamięci - słuchałem parę minut temu]. A zatem jest to znów opinia WARUNKOWA. Na podstawie dostępnych dla polskiej prokuratury materiałów zamach można wykluczyć. Jakie badania doprowadziły prokuratorów do takiego wniosku? Najważniejsze z tych, o których była mowa, to chyba badania rzeczy należących do ofiar katastrofy – to rzeczywiście konkretna wypowiedź, dotycząca przedmiotów pozostających w polskiej dyspozycji. Ale cały czas prokuratorzy wiją się wobec pytań, czy mają wszystkie materiały. Prokurator przyciśniety do ściany odpowiedział, że jesli nie otzryma wszystkmich materiałów z Rosji , to ostateczna decyzja prokuratury polskiej bedzie "ułomna" (dosłownie). Tu co prawda nie mówiono o zamachu, tylko o innych wątkach śledztwa.
Była też zapowiedź tego, że kiedy wrak wróci do Polski (no, podkreślono z naciskiem, że wróci „na pewno” ) „eksperci […] będą starali się dokonywać badań, które będą starały się utwierdzić nas” w powziętej już opinii.
To oczywiste przejęzyczenie (acz, przyznajcie Państwo, wyjątkowo niefortunne i... znaczące przejęzyczenie) – że będą badac po to, żeby zamach wykluczyć. Przejęzyczenie oczywiste, bo poza tym panowie wojskowi generalnie obiecywali, że mimo, iż ten wątek (zamachu) został na dziś odrzucony, będą go jednak nadal sprawdzać,jeśli tylko pojawią się nowe przesłanki, dowody etc.
Tym samym odtrąbienie "wykluczenia" zamachu jest - jak zwykle - przedswczesne...



Komentarze
Pokaż komentarze (16)