Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
461
BLOG

Rosja chce rakietowej wyłączności nad Pribałtiką i Polską

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 1

WYDARZENIA - WERSJA DONIESIENIA PIERWSZA
To, że chciałaby, tośmy już dawno wiedzieli. Ale teraz, jak się dowiadujemy - nasz minister się opiera:

"Polska stanowczo sprzeciwia się żądaniom Rosji, która chce odpowiadać za obronę przeciwrakietową części krajów członkowskich Sojuszu i zamierza stworzyć wspólnie z NATO jeden system.

Tak mówił w Brukseli minister obrony Bogdan Klich. Uczestniczy on w posiedzeniu szefów resortów obrony Sojuszu na którym ta sprawa jest jednym z tematów rozmów.  Moskwa od kilku miesięcy stawia warunki współpracy z NATO dotyczące obrony przeciwrakietowej. Chce odpowiadać za ochronę państw bałtyckich i części Polski. Szef resortu obrony nie pozostawia złudzeń. „My sobie nie wyobrażamy podziału strefy odpowiedzialności w Europie, gdzie Rosja kontrolowałaby pewną część Europy, a NATO inną. Nie wyobrażają sobie tego żadne kraje członkowskie NATO, żeby jakiś kawałek terytorium był kontrolowany przez system obrony przeciwrakietowej, za który byłaby odpowiedzialna Federacja Rosyjska” - podkreślił minister obrony.

Bogdan Klich dodał, że to podważałoby sensowność istnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego. Podobnego zdania jest sekretarz generalny NATO. Anders Fogh Rasmussen podkreślił, że możliwa jest co najwyżej współpraca z Rosją w sprawie obrony przeciwrakietowej i współdziałanie dwóch systemów - rosyjskiego i NATO-wskiego. Nie ma natomiast mowy o ich połączeniu w jeden projekt, czego domaga się Rosja, która chce mieć wpływ na decyzję o uruchamianiu systemu i o rozlokowaniu jego elementów w krajach członkowskich Sojuszu. „Jest zasadnicza różnica pomiędzy wspólnym projektem a współpracą, między współdziałaniem, a tworzeniem wspólnego systemu” - dodał Bogdan Klich. Minister obrony powiedział, że NATO zachęca Rosję do współpracy, ale nie ma żadnego uzasadnienia do tworzenia wspólnego systemu."

Można podejrzewac, że śmiałośc nasza rośnie teraz w oparciu o poparcie i gesty Obamy (ach, niestety, tak mi sie kojarzy  żydowski dowcip - jeden Izraelita mówi do drugiego, że zastał trzeciego u swojej żony w łóżku i pointuje: "tak sie wściekłem, że jakbym miał rewolwer, to bym go spoliczkował!").

Czy jednak te sprzeciwy i wątpliwości będą skuteczne? Inaczej: w jakim sensie będą one skuteczne? Bo żeby NATO miało odpuścić przestrzeń powietrzną nad nami, to jednak wyobrażam sobie z trudem; tym niemniej wyobrażam sobie sprawę wg techniki "drzwiami w twarz" - bezczelne żądanie, iż chcemy kontroli całkowitej, a NATO odpowiada że nie, lecz  daje cośkolwiek... no właśnie ów "wspólny projekt" choćby - i to cośkolwiek jest naprawde ważne, choć z pozoru nieistotme. Tylko CO?  Czyli: jak może wyglądać TAK NAPRAWDĘ ów "wspólny projekt"?

WERSJA DRUGA - GAZWYBORU
Przed chwila w tym samym tekście pytałem, czy ktoś z Szanownych i Zacnych czytelników widział te sprawę w mejnstrimie. Bo nie zauważyłem... i oto jednak oczywiście jest. Więc tekst uzupełniam. Otóż "GazWybor" pisze o sprawie, tyle że w zupełnie odmiennym, nie wiem, jak to nazwać - "gazwyborowym" (jednak nieco ? prorosyjskim? duchu). To, że Klich sie nie zgadza na ideje moskiewskie - przesunięte jest dalej, w tło. Na plan pierwszy , w lidzie juz samym, mamy wiadomośc POZYTYWNĄ o współpracy - ot, taką, że MOSKWA SKŁONNA PODJĄĆ DYSKUSJĘ:

"Moskwa jest skłonna podjąc dyskusję o systemie obrony przeciwrakietowej, akceptując przy tym przynajmniej w części stanowisko, które zostało przedstawuone przez NATO w Lizbonie - powiedział podczas spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli minister Bogdan Klich."

Najciekawsze dla mnie to fakt, że NASZ minister prezentuje stanowisko Rosji reszcie NATOwskich ministrów...  Występuje więc poniekąd w imieniu Rosji? Czy dobrze zrozumiałem? Nie rozumiem chyba tego do końca, a patrząc po wierzchu - rzecz, wydawałoby się, być musi podstawowa...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka