WYDARZENIA - WERSJA DONIESIENIA PIERWSZA
To, że chciałaby, tośmy już dawno wiedzieli. Ale teraz, jak się dowiadujemy - nasz minister się opiera:
Można podejrzewac, że śmiałośc nasza rośnie teraz w oparciu o poparcie i gesty Obamy (ach, niestety, tak mi sie kojarzy żydowski dowcip - jeden Izraelita mówi do drugiego, że zastał trzeciego u swojej żony w łóżku i pointuje: "tak sie wściekłem, że jakbym miał rewolwer, to bym go spoliczkował!").
Czy jednak te sprzeciwy i wątpliwości będą skuteczne? Inaczej: w jakim sensie będą one skuteczne? Bo żeby NATO miało odpuścić przestrzeń powietrzną nad nami, to jednak wyobrażam sobie z trudem; tym niemniej wyobrażam sobie sprawę wg techniki "drzwiami w twarz" - bezczelne żądanie, iż chcemy kontroli całkowitej, a NATO odpowiada że nie, lecz daje cośkolwiek... no właśnie ów "wspólny projekt" choćby - i to cośkolwiek jest naprawde ważne, choć z pozoru nieistotme. Tylko CO? Czyli: jak może wyglądać TAK NAPRAWDĘ ów "wspólny projekt"?
WERSJA DRUGA - GAZWYBORU
Przed chwila w tym samym tekście pytałem, czy ktoś z Szanownych i Zacnych czytelników widział te sprawę w mejnstrimie. Bo nie zauważyłem... i oto jednak oczywiście jest. Więc tekst uzupełniam. Otóż "GazWybor" pisze o sprawie, tyle że w zupełnie odmiennym, nie wiem, jak to nazwać - "gazwyborowym" (jednak nieco ? prorosyjskim? duchu). To, że Klich sie nie zgadza na ideje moskiewskie - przesunięte jest dalej, w tło. Na plan pierwszy , w lidzie juz samym, mamy wiadomośc POZYTYWNĄ o współpracy - ot, taką, że MOSKWA SKŁONNA PODJĄĆ DYSKUSJĘ:
"Moskwa jest skłonna podjąc dyskusję o systemie obrony przeciwrakietowej, akceptując przy tym przynajmniej w części stanowisko, które zostało przedstawuone przez NATO w Lizbonie - powiedział podczas spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli minister Bogdan Klich."
Najciekawsze dla mnie to fakt, że NASZ minister prezentuje stanowisko Rosji reszcie NATOwskich ministrów... Występuje więc poniekąd w imieniu Rosji? Czy dobrze zrozumiałem? Nie rozumiem chyba tego do końca, a patrząc po wierzchu - rzecz, wydawałoby się, być musi podstawowa...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)