...POLACY UWIERZYLI, że są zaproszeni do lądowania, chociaż w zasadzie też nie lądowali. Nie było nacisków, ale tak jakby były. A przede wszystkim - żadne czujniki nie zantowały dwóch ostrych wstrząsów - jak powiedział właśnie Miller wedle Wyborczej. Już oczywiście rozumiem, co przez to rozumieć można (by). Wstrząsy zostały zarejestrowane inaczej, niż przez czujniki. Tak?
Ech.
A najśmieszniejsze (nie, przepraszam, źle powiedziałem: tylko bardzo śmieszne - bo do "naj" konkurentów aż nadto) jest to to, że "raport Komisji Millera to uderzenie się w pierś samej Platformy. Posłowie PO uważają, że dowiedzieliśmy się sporo przykrej prawdy" - tak pisze "GazWybor". Mam wrażenie, że wiedzieliśmy to już od dawna.
A co na to komisja Macierewicza?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)