Motto: Rzecze Ryków – „Ot, słowo! Co po waszej zgubie?
Ja człek poczciwy, ja was, Państwo Lachy, lubię.
[…] Oj, wy Lachy! Ojczyzna! Ja to wszystko czuję,
Ja Ryków; car tak każe, a ja was żałuję;
Co nam do Lachów? Niechaj Moskwa dla Moskala,
Polska dla Lacha; ale cóż? Car nie pozwala!”
(Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, ks. X, w. 120-121, 138-141)
„GazWybor” robi wywiad z rosyjskim ekspertem, Władimirem Gierasimowem. Władimir Gierasimow mówi o raporcie Millera:
...Co tu dużo gadać. Zuchy Polacy. […] A mnie, jako staremu pilotowi, imponuje to, że nie zwalili wszystkiego na nieżyjących członków załogi Tu 154. Ja też, tak jak wasz minister, powtarzam, że piloci to nie samobójcy...
Jacy ci Polacy sumienni, jacy wobec siebie krytyczni. Tak więc pochwala, a potem krytykuje swoich za niedopatrzenia i zaniedbania, tak iż MAK-owi nawet się mocno za raport dostaje. I na koniec perełka:
...Eksperci z Komitetu powinni byli przestudiować to, co dostali z Warszawy, i przynajmniej przedyskutować to z waszymi specjalistami. Może teraz to zrobią. Dobrze byłoby w końcu dojść do jednej, wspólnej prawdy...
Mdło mi się robi. Oczywiście nie mam nic do Gierasimowa. Kapitana Rykowa też polubiłem, równy chłop. I chyba też w ogóle nic nowego nie mam do powiedzenia, prócz tego samego w nowej odsłonie: że niebywała szkodliwość „GazWyboru” polega między innymi na tym, iż potrafi ogłupiałym czytelnikom wmówić między wierszami, że z Ruskimi można rozmawiać „normalnie”. I że każda krytyka władz usłyszana od Ruskiego to rewelacja. To nie zostało zapisane w wywiadzie – ale tak ten wywiad i tytuł w „GazWyborze” i miejsce jegoż w gazecie sugerują.
A co on biedny Ruski może? Co najwyżej jak kapitan Ryków: "car tak każe, a ja was żałuję".Więcskrytykuje sobie raport MAK-u niczym satyryk komunę za PRL-u. Ale sedna nie porusza i sugeruje, że raport ten był nieprzemyślany, nadto mówi o „wspólnej prawdzie”, zgodzie, braterstwie, ot, co.
Piękne to może, ale jest przecież kłamstwem. OCZYWISTYM KŁAMSTWEM. Gierasimow doskonale wie, że raport MAK-u był właśnie przemyślany i wcelowany. Przecież ten tak długo przygotowywany raport MIAŁ taki być i każdy, kto żyje w Rosji i jest świadom sprawy, a ekspert lotniczy tej rangi zwłaszcza – MUSI TO WIEDZIEĆ. Że raport nie był po to, żeby dochodzić do „wspólnej prawdy”, bo nie o to chodzi w tej całej rozgrywce. Ale na użytek polskich towarzyszy można się uśmiechnąć.
A „GazWybor” chętnie otrze tym wywiadem swoje łamy. i Platformę podeprze.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)