Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
874
BLOG

GW na wojnie: SERCE JEZUSA i KOLESIE czyli nergal znowu

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 2

Chyba rzeczywiście „GazWybor” idzie na wojnę. Nie tylko z nazistami i faszystami, jak pisze Bronisław Wildstein (patrz tu ). Także z katolami en masse. Kolejna odsłona dziś w „GazWyborze”. W dodatku jegoż („Duży Format”) na tle obrazu Serca Jezusa i Serca Marii  - katolik i metalowiec Kuba Kikut Mańkowski, lider zespołu „Pneuma”. Zdjęcie ostentacyjnie nabożne, jakiego nie powstydziłby się Ksiądz Dyrektor (w wyobrażeniu „GazWyboru” oczywiście). Uwaga: Mańkowski śpiewa jako katolik. Psalmy i inne. Tytuł:„Katolik broni Nergala: to, co zrobił na scenie, zszokowało mnie, ale nie obraziło” (po kliknięciu:„Katolik broni Nergala: Bóg mi go zesłał”).  

Dla Mańkowskiego Nergal to „empatyczny, wrażliwy gość, wiele razy mi pomógł. Przyjaciel”. Współaranżował utwory jego zespołu. Był obecny na koncercie (grał? czy tylko słuchał?) podczas darcia Biblii, które to darcie zszokowało go, ale nie obraziło. Dlaczego nie obraziło? I dlaczego nie obrażają go piosenki Nergala? „Nie mam 13 lat, żeby się dąsać […] Ciężko, żebym się z nimi merytorycznie zgadzał, z tym, co śpiewają, natomiast jeśli chodzi o warstwę muzyczną, to bardzo ich szanuję”. 

Tak zeznał w sądzie. Mówi o tym: „my właściwie przed tym sądem daliśmy świadectwo naszej wiary”. Z Nergalem mają wspólne wartości: „nadrzędną wartością dla nas jest człowiek”, nadto też wartością nadrzędną, „jeśli mówimy o warstwie społecznej - jest wolność, przede wszystkim wolność wypowiedzi, wolność jednostki, o ile przez tę wolność nie krzywdzi się nikogo fizycznie i nie znęca się nad nikim psychicznie”. 

Za Nergala się modli. Nergal mu pomógł. O zespole Nergala mówi: „Z mojego punktu widzenia to są świetni kolesie” i nie może „złego słowa” powiedzieć o żadnym z nich. Natomiast może powiedzieć złe słowo o tym, który wytoczył proces: „postawa, którą reprezentuje pan Ryszard Nowak, który wytoczył proces Nergalowi, cofa nas o jakieś 300-400 lat. To tacy kolesie jak Nowak palili naukowców na stosach. W sądzie wszystko mówiłem w zgodzie z sobą” (no proszę; Nergal urósł do naukowca!).

Ciśnie się wiele innych komentarzy, ale najlepszy ukazał się jeszcze przed opublikowaniem wywiadu z Mańkowskim – dał go na www.fronda.pl Aleksander Majewski, także (jednakże ex-) metalowiec i także znajomy Nergala:  

Metal ma dużą siłę oddziaływania. Uważam, że daje poczucie siły i więzi podobne do tego, które odczuwali zwolennicy Hitlera u progu II wojny światowej. Metal wśród wielu jego zwolenników zajmuje to miejsce, które u innych ludzi zajmuje religia. Nawet wśród tych, którzy deklarują się jako katolicy. Wprowadza złudzenie, że wszystko będzie w porządku, byle tylko pić piwo i grać metal, a reszta to niepotrzebne brednie.

Jest tu w skrócie prawie wszystko. Brakuje może jeszcze tylko analizy słowa „katolik” w użyciu lidera „Pneumy” (na przykład w kontekście wypowiedzi biskupów). Oraz analizy tego, co właściwie uważa on za „krzywdę fizyczną i znęcanie psychiczne”. 

A „GazWybor” faktycznie chyba idzie na wojnę z katolami. Jej mottem z dnia na dzień coraz wyraźniej staje się zawołanie Nergala: „żryjcie to gówno!” Wedle tegoż motta katole powinni cicho połykać każde [-], które im się wciska. I milczeć pokornie. Ale nie tego żąda Pan Jezus. Żałosne elukubracje biednego Mańkowskiego nic w tym punkcie zmienić nie mogą. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka