Chwała Panu!
O ile wolno podejrzewać, Ojciec Święty, zatroskany o przyszłość Kościoła, przygotowuje elekcję vivente rege. Po to, by w razie Jego śmierci lub utraty pełni władz fizycznych & umysłowych, nie doszło do jakiegoś zamieszania na pokładzie Nawy Kościoła - podczas gdy grożą Kościołowi modernistyczne herezje, "post- teologie wyzwolenia" i gdy trwa jakże silna ofensywa "postępowych popaprańców".
To byłaby odważna myśl. I ważny precedens. Ale oczywiście są to jedynie moje domysły. Może czcze.
Wolno mi jednak takowesnuć, wiedząc, że Benedykt XVI to nie tylko człowiek wielkiej wiary, ale i wybitny Mąż Kościoła, Mąż Stanu i intelektualista. A może - święty.



Komentarze
Pokaż komentarze (28)