Wczoraj "Gazeta Wyborcza" pomówiła licznych pracowników Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w tym profesorów mojego macierzystego Instytutu, o głoszenie haseł wprost pokrewnych (w intencji tegoż medium) hasłom faszystowskim.
Omawiając tak zwany "happening" wymierzony w członków AKO (Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego), powyższe medium podało, że:
<< [...] studenci protestują, używając argumentów profesorów z AKO. Stąd zostawili na drzwiach kartki z napisami "Pedały do gazu" [...] >>
O ile wiem, żaden z członków AKO nigdy nie głosił publicznie ani prywatnie tego rodzaju haseł. Zdanie umieszczone w "Gazecie Wyborczej" jest obraźliwe, nieprawdziwe i ma charakter pomówienia.
Sprawa powinna zostać wyjaśniona.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)