Jest to – jak sądzę – do pewnego stopnia sensacja. Oczywiście jeśli relikwia – to drugiego stopnia: małe, srebrne, oficerskie naczynie na wódkę. Wiedziałem wprawdzie od dawna, że istnieje; że w rodzinie mojej małżonki przechowywana jest tak zwana tradycyjnie „Czarka Traugutta”. Sądziłem jednak, że to mało sprawdzalna legenda. Od kilku miesięcy wraz ze szwagrem wzięliśmy„Czarkę” pod lupę – poniekąd dosłownie – i okazało się, że faktycznie mamy chyba do czynienia z przedmiotem należącym niegdyś do dyktatora (acz zanim jeszcze został dyktatorem).
Wpierw zobaczyliśmy rosyjskie punce złotnicze – które dowodnie świadczą o tym, że naczynie wyprodukował pewien moskiewski jubiler w roku 1860. Wtedy, gdy Traugutt był wykładowcą w Petersburgu. Obok cyrylicowych punc widnieją pięknie wygrawerowane łacińskie inicjały „R.T.”
Po wtóre, legenda została zapisana przez niezwykle ciętą Ciotkę-Babkę mojej małżonki w tak zwanej „Antykronice rodu”, w której ciotka – niezwykle krytyczna (a częściej jeszcze złośliwa) – prostowała różne rodzinne podania. To jednak właśnie udokumentowała, że zacytuję:
Po bitwie pod Horkami Traugutt i Jundziłł wymienili pomiędzy siebie czarki po wypiciu toastu jako dowód braterstwa broni. Czarka od 1865 r. do dnia dzisiejszego przechowała się w naszej rodzinie.
Po trzecie, sprawdziliśmy bojowe trasy Jundziłła i Traugutta oraz ich późniejsze tułacze drogi. Jak i fakt, że rodziny Jundziłłów i mej małżonki były sobie bliskie.
Wniosek? Taki, jak na początku. Czyli, że z dużym prawdo-podobieństwem uznać można, iż mamy tu do czynienia z prawdziwą relikwią po świętym dyktatorze – męczenniku.
Co dalej?
Od dziś można o „Czarce Traugutta” przeczytać szerzej w świątecznym „Przewodniku Katolickim” (mój tekst) i w lokalnym, również świątecznym numerze tygodnika lokalnego „Pałuki” (tekst Redaktora Naczelnego, czyli szwagra mego, Dominika Księskiego).
A w niedzielę 21 kwietnia od 16.00 do 20.00 będzie można Czarkę zobaczyć z bliska, posłuchać na jej temat i podyskutować, a to podczas wystawy i sesji na Zamku Kórnickim. Do sesji tej powrócę na tym blogu – bo poświęcona będzie (tak jak i wystawa) jeszcze dwu podobnie „sensacyjnym” i niepublikowanym przedmiotom.
patronat medialny
nad tym przedsięwzięciem objęły:
RADIO MERKURY POZNAŃ
PRZEWODNIK KATOLICKI
TYGODNIK LOKALNY PAŁUKI
KÓRNICZANIN
- - - - - - - - -
A JA ZAPRASZAM
DO WPISÓW
NA www.okruchy1863.pl
i do własnej płyty:
Idźmy!
śpiewy powstańcze 1863:
TU SKLEPIK
A TU KLIP
a TU sejmowe nagranie piosenki
Wyprawa trzemeszeńska
z ukłonami, jk





Komentarze
Pokaż komentarze