Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński
50
BLOG

LABIRYNT HISTORYCZNY I LITERACKI

Zygmunt Jan Prusiński Zygmunt Jan Prusiński Kultura Obserwuj notkę 0

 

 

Autor:Zygmunt Jan Prusiński

Zostają więc symbole Polski… Oby Pamięć Po Nich Trwała Długo !

 
LABIRYNT HISTORYCZNY I LITERACKI
Zygmunt Jan Prusiński

LABIRYNT HISTORYCZNY I LITERACKI

Z poetką Mirosławą Marią Kruszewską poznałem się (wirtualnie), najpierw w internetowej gazecie „Zaprasza net”, w związku z podanym tekstem o ciężkiej sytuacji Edwarda Duszy w USA – (to nas zbliżyło)…, później w gazecie „Kworum” w dziale: Kworum poetów, gdzie autorka zamieszczony ma wiersz a ja nie mogłem się oprzeć tej pokusie, i napisałem swój komentarz pod wierszem.

Epitafium

(pamięci Grzegorza Przemyka)

ten wiersz chronię w sobie
jak skarb
w naczyniach glinianych
przez długie lata
pęcznieje on
i wrasta we mnie korzeniami
aż do bólu

pojawiasz się w blejtramie mojego snu
ciepłą majową nocą
zapachem kwitnących kasztanów
wątłym świtem podkradasz do okna
szepcząc
„ojczyzno moja
ile cię cenić trzeba”…

moi synowie patrzą na mnie Twoimi oczami
ich niesforne czupryny gładzę delikatnie jak Twoją
Grzesiu
nikt nigdy nie bił ich za to
że mają zakurzone, bose stopy
ani za to, że zdali właśnie maturę
ani za niepokorny wiersz Matki

odwracam wzrok
ku granatowym falom Pacyfiku
mojej ojczyzny-obczyzny
szukam ukojenia w bezkresie indiańskiej prerii
nie tęsknię
jestem kamieniem przydrożnym
który woła o pomstę

Mirosława Kruszewska
(2008)


Poeci, Anioły, Dobroć

Pani Mirosławo, rzadko ktoś wzrusza mnie liryką – sam przecież piszę od lat wiersze, i powiem szczerze, lekceważę ich wydania w tomikach. Mam jakieś opory… Pani wiersz „Epitafium” jest dojrzały artystycznie. Ja też poświęciłem przed laty Grzegorzowi Przemykowi wiersz. Pisałem do Jego Matki, (w 13 Rocznicę Jej Śmierci) wierszem pt. „W Czarnej Sukni Polski”. Może i gdzieś Barbarę Sadowską spotkałem na literackiej imprezie. Szkoda że nie wytrzymała Ona (tempa życia) po utracie Syna Grzegorza…

Zostają więc symbole Polski…
Oby Pamięć Po Nich Trwała Długo !

(7.08.2008)


Tęsknota nie upodli ze stron Zbigniewa Herberta,
to jest deser myśli…

Tak, lecę zaraz do Niego; to jest silniejsze. „Przesłanie Pana Cogito” – cóż za przestroga. Mistrz pisze: „i nie przebaczaj zaiste”, jakbym wzmacniał się od środka, to oni mają się bać, nie naród. I dalej: „strzeż się jednak dumy niepotrzebnej”, wiem coś na ten temat. Mógłbym rozlać atrament i opisać te wertepy po literaturze, po poezji wciąż ja mknący – jakbym skrzydła miał wieczne i na pokuszenie trawię te mądrości, bo nie wolno się w walce poddawać; człowiek to nie okruszyna, to moc Dobra. I dalej: „strzeż się oschłości serca”, to takie teraz modne, wypływać w nicości na powierzchnię. Modne jest krakanie, więc ludzie kraczą sobie o tak dla fasonu. A Mistrz Herbert pisał o takich nijakich, choć chciał ich budzić wierszem ku czynom spowitymi jak korzenie w skałach.


NAJDALEJ DOJDZIESZ DO CISZY

Możesz się kryć za firanką, łatwo to widać.
Ulica brzęczy dźwiękami, chłopcy z chustami
wybielają swoje życiorysy, są aksamitni
wedle nauk skądinąd nie zawsze trafne akcenty
wracają z echem chóralnym, tylko bębny
ważne są w rytmie poturbowanego życia,
gdzie i nawet liść nie upadnie tuż obok,
by go podnieść i schować do książki –
choćby do tomiku wierszy gdzie opisuje poeta,
że żył sobie taki cichy za firanką Pan Cogito…

Zygmunt Jan Prusiński
14.08.2008 – Ustka

No i tak powstał przed chwilą ten wiersz z inspiracji po przeczytaniu wiersza „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta.


Człowiek z ostatnim zębem

- Być w fantazji. To lepsze niż liczyć kamienie. Po trosze lub według planu kalendarza starzeję się. Wczoraj, nie, muszę podać przyczynę daty: 14 sierpnia 2008 roku wypadł mi przedostatni ząb u góry. Na dole mam już niestety ostatni ząb, zdrowy, (jak powiadają tubylcy: „Jak rydz”!). No tak, ważny mój osobisty obraz starzenia się. Przecież za półtora miesiąca 30 Września 2008 roku skończę 60 lat; cóż za spokój we mnie iskrzy. – Zastanawiam się, jaki ze mnie… „poeta”? To że mam kilkaset utworów porozrzucanych po świecie, teraz w Internecie sam się pogubiłem, gdzie, co, i jak. Kilkadziesiąt obecności w antologiach i almanachach, ale cóż z tego jak właściwie (nic nie mam autorskiego (!), chodzi o tomiki poezji. O książki, gdzie na obwolucie pisze moje imię, nazwisko i podany tytuł książki.

Na emigracji, w roku 1987 wydałem dwa zeszyty literackie, w Monachium: „Słowo” i „Oaza Polska”. Skromna ilość – prawie „białe kruki”… Znany poeta Ryszard Antoni Hajczuk, w Bawarii utworzył Niezależny Związek Pisarzy Polskich „Feniks”. To on dokonał wyboru i z redagował. Pamiętam że miałem tam dwie miniaturki prozatorskie. Z tej okazji, dzięki też obrotnemu Antoniemu, Caritas niemiecki w swojej siedzibie w Monachium zorganizował mi spotkanie autorskie. Było kilkadziesiąt osób. To oni są pewnie szczęśliwi, że te dwie książeczki mają. Ja, jako autor ich nie mam. Kiedyś napisałem, (że jestem poetą gubiących wierszy)… Wiele tych wierszy zgubiłem, bo nosiłem pod pazuchą, w kieszeniach, no taki to mój osobisty blues wierszy zaangażowanych, polityczne wywody, polityczne hymny zdrady, polityczne wyjałowienie w szarym zapisie o moim narodzie. – Pytam się mojego Boga: Dlaczego poeta musi dźwigać to narodowe brzemię ? A cóż to, poeta innych rzeczy nie ma do roboty ?! Dlaczego mnie obdarowano, bym z siebie wyrzucał te słowa – jak pianę z ust u człowieka który jest wściekły, po prostu (wkurwiony), przepraszam za ten dokładny opis mojego wnętrza. Całe życie przed oczyma mam tę debilowatość w Polsce. No jak tu się kochać z dziewczyną, na wydmach, w łąkowym trawo-kwiatowych łaskach, w gaiku zielonym, czy po prostu o tak na gałęzi wybranego drzewa. – Debilizm nas tak otoczył, że z tego gówna nigdy nie wyjdziemy, chyba że Polacy dokonają Zrywu Historycznego, Powstania i wypędzą tę swołocz, tę zgniliznę inteligentów, którzy tak mają daleko do inteligencji jak ja do posłuszeństwa w niewoli.

Dlatego napisałem książkę (wybór wierszy) pt. „W krainie żebraków słyszę bluesa”. To był mój prawdziwy debiut na przełomie starego i nowego Milenium 2000/2001 roku. To mój symbol w kalendarzu czasu. A teraz leżą sobie utworki, odpoczywają – kilka książek by z tego było. Ale komu ? – Po co komuś wiersze o Polsce…?

15.08.2008 r.

* * *

Trzeba być świrem, żeby pisać o zębach. No tak się do tego tematu dostosowałem że ostatnio jeszcze dwa wiersze napisałem. I dlatego przedłużam Waszą cierpliwość Drodzy Czytelnicy, i jeszcze to dopiszę, mam prawo, tak, w imieniu wszystkich szczerbatych z PRL i obecnie, tylko nie wiem jak nazwać moją Polskę, bo wciąż ją numerują.

– Czy Anglię numerują ?
– Czy Francję numerują ?
To dlaczego akurat moją Ojczyznę numerują ?!


BALADDA O UTRACONYM UROKU

Motto: Człowiek z ostatnim zębem

Tylko do piątku ten ząb w moim organizmie,
potem do usunięcia by szczękę włożyć.
Będę wtedy wartościowym człowiekiem,
z każdym będę mógł rozmawiać szczerze.

Nasypię sobie popiołu na głowę, uścisnę
samotność na polnej drodze ku krainom –
już nie z tej baśni o dziadku do orzechów,
będę na pewno przystojniejszy w słońcu.

Przybiegnie do mnie dziewczę skrzydlate
z jagodowego lasu, popróbujemy szeptu
wobec stron książek dawno zapomnianych.
- A może wiersze z różowego ogrodu…

4.03.2009 – Ustka


POŻEGNANIE Z OSTATNIM ZĘBEM

Codziennie ludzie mają problemy.
W Polsce zawsze; obojętnie, jaka jest epoka, walczymy.

- Czy naprawdę jesteśmy walecznym narodem ?
Długo bym musiał się zmierzyć za i przeciw,
aby przeżyć, tylko przeżyć na taniej płaszczyźnie.

U mnie dzisiaj piątek 7 marca,
pożegnanie z ostatnim zębem,
idę po południu go usunąć. –
Nie ma fanfar – uroczystość jest
tak osobista, że i łez nie będzie;
przecież to nie pogrzeb…!

- Jak człowiek wygląda z pustą jamą ustną,
to jakiś niemowlęcy żart, opustoszały, milczący.

Będę pustynią bez oazy.
Ze szczękami sztucznymi tak jak moje życie
sztuczne jest, powielane abstrakcją.

Zygmunt Jan Prusiński
7.03.2009 – Ustka
 

Zapraszam do Niezależnej Wytwórni Filmowej PROSTAK_____ http://korespondentwojenny.salon24.pl/_____ A teraz będą "chwalunki"..., co dzięki mnie utworzyłem jako animator kultury i działacz społeczny w polityce w Polsce i na Emigracji: 1967 - 1970 ...założyciel zespołu muzycznego "Chłopcy z Przedmieścia" w Otwocku; 1979 - 1981 ...został przewodniczącym Klubu Młodych Pisarzy przy ZLP w Słupsku; 1982 - 1985 ...kolporter pism emigracyjnych w Wiedniu; 1987 ...wydał dwa zeszyty literackie - wiersze pt. "Słowo" i "Oaza Polska" w Monachium wydawnictwo: Niezależny Związek Pisarzy Polskich "Feniks"; 1988 - 1990 ...wiedeński korespondent "Orła Białego" w Londynie; 1990 - 1994 ...założyciel i przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Pisarzy Polskich "Metafora" i Polskiego Centrum Haiku a także pomysłodawca "Wiedeńskiej Nagrody Literackiej im. Marka Hłaski" oparty z plonu konkursu na prozę i poezję - zorganizował dwie edycje konkursu literackiego w Wiedniu; 1997 - 1998 ...członek Ruchu Odbudowy Polski - przewodniczący Komisji Rewizyjnej ROP w Słupsku; 1998 - 1999 ...korespondent radia City w Słupsku; 1999 - 2003 ...założyciel i przewodniczący Polskiej Partii Biednych na Pomorzu; 1999 - 2003 ...założyciel i sędzia Słupskiego Sądu Społecznego w Słupsku; 2000 - 2009 ...założyciel i prezes Stowarzyszenia "Biały Blues Poezji" w Ustce; 2001 - 2009 ...założyciel środowiska literackiego w Starostwie Powiatowym w Słupsku; 2001 ...wydał tomik wierszy pt. "W krainie żebraków słyszę bluesa" - ZLP Słupsk; 2004 - 2005 ...korespondent radia "Supermova" w Londynie; 2005 - 2007 ...redaktor gazety internetowej "Karuzela Polska"; 2005 - 2009 ...korespondent międzynarodowej gazety "Afery Prawa a Bezprawie" w Irlandii z siedzibą w Sanoku. ____Odpowiadam swoim podpisem - Zygmunt Jan Prusiński Ustka. 23 Grudnia 2009 r.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura