Z AUTORSKIEGO DZIENNIKA
Zygmunt Jan Prusiński
NASI, "NASI POSŁOWIE" MIESZKAJĄ W SZAŁASACH !
Niebywałe i, jakie skomplikowane, to wręcz nie do uwierzenia, żeby "poseł" mieszkał... w szałasie !!!
Co za wstyd i hańba ? Gdzie "my" jesteśmy ? W lesie ? No nie, co za zimny naród, żeby nie udostępnić kawałka izby u siebie, żeby taki poseł, żeby taki poseł nie miał własnego konta !? To wstyd na arenie mędzynarodowej !
Przeto powstał w IV RP
"KLUB POSŁÓW BEZDOMNYCH" - KPB.
"Ponad 50 posłów w swych oświadczeniach podatkowych wykazało, że nie mają gdzie mieszkać. Najwięcej bezdomnych, bo aż osiemnastu, trafiło do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Najniższy poziom bezdomności panuje w Polskim Stronnictwie Ludowym. Bez mieszkania pozostaje tam jeden poseł, były premier Waldemar Pawlak.
W tej kategorii umieszczona została lista nazwisk posłów, którzy - jak wynika z ich oświadczeń majątkowych - nie posiadają żadnych nieruchomości o charakterze mieszkalnym (domów, ani mieszkań)".
Klub, liczba posłów, liczba bezdomnych:
1. PiS 150 - 18 bezdomnych
2. PO 131 - 12
3. LPR 29 - 8
4. Samoobrona 46 - 8
5. SLD 55 - 3
6. PSL 25 - 1
Dopisek:
DRODZY POSŁOWIE, jeśli faktycznie zapisaliście się i utworzyliście ten "Klub Posłów Bezdomnych", to mnie się serce kraje i nie mogę się uspokoić. Jak to, poseł mieszka w szałasie ? Jak to, reprezentuje część narodu, w imię dobrobytu dla narodu, a sam nie ma mieszkania ?! To jakieś nadużycie państwowe ! To jakaś niedobrana paranoja socjalna ! Ja rozumiem, zwykły człowiek, ale poseł...!
- Zapraszam do siebie ! Zapraszam wszystkich bezdomnych posłów do siebie. Mam mały pokoik, ale możemy (spać na stojąco), jak w tramwaju.
z Wesołego Miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
19 sierpnia 2007 r.
I ZNOWU JAKI BŁĄD !
Psia krew ! Powinno być: żeby taki poseł nie miał własnego kąta - piszę "konta". Oczywiście oni wszyscy mają pootwierane konta - każdy z prezesów banków przed nimi kłaniają się (po japońsku)., bo to taka przyjemność z posłem pogadać, jak z nikim !
A do Narodu: Ludzie, gdzie macie serca !?
- Czy ktoś już znalazł dla naszych bezdomnych posłów jakieś gościnne Schronisko ?
z Wesołego Miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
27 sierpnia 2007 r.
Czytelnik Ustka2007» 27 sie 2007,
Na Madagaskar z nimi Panie Zygmuncie !
GDYBYM MIAŁ WŁADZĘ W POLSCE
Taka "ścieżka zdrowia" by się wszystkim posłom przydała. Podoba mi się publiczna chłosta w Iraku i w Iranie... podobną wprowadziłbym w Polsce. Tam za zdradę małżeńską otrzymują publicznie bohaterzy seksu po 80 batów !
Już 18 lat tańcują amatorzy "w izbie sejmowej", iż nie wiadomo który jest z prawicy a który z lewicy. Wymieszało się bractwo zniewieściałe. No powiedźcie mi, kto z nich jest mężczyzną? Same baby kłótliwe i sporne, a Naród jak manekiny gołe w sklepach...
Panie Boże, czemu AUGUSTO PINOCHET urodził się w Chile a nie w Polsce ?!
z Wesołego Miasteczka
Zygmunt Jan Prusiński
Czytelnik elveez» 27 sie 2007,
Nasz PINOCHET nazywal sie Josif Wisalionowicz Dżugaszwili.
Miał niedowład ręki i wynalazł mięso armatnie. Dość dyktatury, autorytarnych hegemonów, czas na rządy rozumu !
MOIM ZDANIEM W PEŁNYM ZDANIU
Dziękuję za dyskusję. Otóż mnie zawsze to intryguje jak piszę o tow. "Stalinie" - Josifie Wisalionowiczu Dżugaszwiliczowi, że będąc Gruzinem tak nienawidził Polaków. Dlaczego ? Jakie miał on powody ? Rozumiem, gdyby był Rosjaninem. Do tego był homo - pedałem, tak że wszyscy którzy od początku służyli temu zwyrodniałemu zbrodniarzowi, (za którego - jak podają źródła - zamordował blisko 200 milionów ludzi !!!) śmiem im podziękować, chodzi mi o sekretarzy PZPR i wszelkiego "szmatłastwa" z różnych zbrodniczych organizacji, jak chocby z UB i wojskowych czynników mordowania Polskich Patriotów !
- Kto dzisiaj ma odwagę przyznać się, że miał udział w tym i zamoczone ręce we krwi ? Nie ma takich; bo to tchórze...
Co do AUGUSTO PINOCHATA, to był to Wielki Człowiek, Wielki Autorytet, Dżentelmen, Patriota. On pokazał światu, jak się to robi ze zbrodniarzami - komunistami. Mogę śmiało powiedzieć, że Gen. Augusto Pinochat był moim Przyjacielem, Szlachetnym Wzorem Cywilizacji. Napisałem do Niego dwa listy, otrzymałem od Niego podziękowanie, po tym jak zaproponowałem w lutym 1999 roku o nazwanie Jego Imieniem z któryś ulic w Ustce. Dodam, że o tym moim wniosku pisały wszystkie agencje prasowe w świecie i mówły rozgłośnie radiowe.
Nie wiem, czy znalazłby się drugi podobny człowiek w drugiej połowie XX wieku, tak stanowczy w Obronie Narodu Chilijskiego. Postępował On z paragrafem konstytucyjnym. Nie odmawiał tego i Polskim Bohaterom, ale to były jednostki osamotnione, bez armii.
Co do meritum a chodzi o "naszych" posłach, to większość z nich nie są przyjacielami Polski i Polaków. Obecnie w Sejmie jest walka o dobicie naszej Ojczyzny. Niedługo wszyscy będziemy... Bezpaństwowcami !
"KRASNOLUDKI" walczą ! A NARÓD, śpi !!!
Zygmunt Jan Prusiński
28 sierpnia 2007 r.


Komentarze
Pokaż komentarze