Każdego dnia, wieczorem, po pracy, jednym z moich rytuałów oprócz poczytania dobrej fantastyki, jest obowiązkowe wejście na portal Fronda.pl. Tylu absurdów ilu człowiek może tam uświadczyć i tak wielkiej dawki prymitywnego, pełnego frustracji i nienawiści "dziennikarstwa" jak tam, nie ma chyba nigdzie indziej w internecie. Do tego redakcja w panice kasująca wszelkie posty i konta użytkowników, którzy odważyli się wytknąć im ich braki w logicznym tudzież jakimkolwiek myśleniu. Cyrk na kółkach, jak to się potocznie mawia. Mnóstwo świetnej rozrywki. Polecam każdemu, redaktor Terlikowski piszący o "Reniferku Niko", który rujnuje definicję małżeństwa, to coś bezcennego, co warto przeżyć osobiście :)
W każdym razie miałem pisać o innej osobistości z tego "portalu poświęconego". Otóż przed kilkoma minutami, włączam komputer, nalałem pepsi w kubek i wchodzę na swój ukochany portal. Tam wielkimi napisami, kłuje wręcz w oczy, groźny tytuł artykułu: "Antyreligijna wersja Demotywatorów? Nie puścimy tego płazem! Mamy prawo do świętego gniewu!". Z przyzwyczajenia od razu parsknąłem śmiechem gdyż wiedziałem, że szykują się całkiem miłe chwile i wiele atrakcji przy lekturze. Po takiej zachęcie w tytule, chyba wołem by mnie nie odciągnęli od komputera.
Z artykułu dowiedziałem się natomiast, że ktoś, miał czelność założyć portal o nazwie "antyreligijni.pl" i że jest to taka, antyreligijna wersja demotywatorów. Obrazki na tej stronie, faktycznie są dosyć prymitywne, nie nadają się dla dzieci, a ostrzeżenia żadnego nie ma, ale w sumie jak wiem z autopsji, nic tak nie przyciąga jak właśnie strony na których takie ostrzeżenie się pojawia więc może to w sumie i lepiej dla młokosów, że go nie ma. Już widzę jak by się rzucali na tę stronę "co to jest tylko dla pełnoletnich.".
Wracając do tematu. Obrazki tam umieszczone w większości mnie nie bawią, raz na kilkanaście trafi się godny uwagi. W sumie opiera się to wszystko na chęci prowokowania i szokowania, a że każdy już wie iż nasi katolicy bardzo na manipulacje i prowokacje są podatni więc trzeba przyznać autorom, trafili w dziesiątkę...
Marta Brzezińska złapała haczyk, "jak młoda", uniosła się świętym gniewem, mało co klątwy nie rzuciła, do bojkotu wezwała, zwyzywała od debili wszystkich, a nawet i twórcom jakiegoś śmiesznego profilu na facebook'u się rykoszetem oberwało. Ogólnie, rozumiem, znam twórczość Pani Marty i wiem że zawsze lubi szybciej napisać niż pomyśleć, ale może w końcu uda się jej przemyśleć przez chwilę swoją postawę i przeczekać aż miną emocje, bo miało wyjść tragicznie i serca obrońców wiary do boju pobudzuć, a wyszło jak wyszło...
Po pierwsze, zauważyłem że i Pani Marta Brzezińska i raczej nikt z redakcji Fronda.pl nie ma pojęcia o takim terminie jak wolność słowa czy ogólnie pojęta "wolność człowieka". Ile to ja już widziałem tam bojkotów, prób cenzurowania wszystkiego co niestosowne i kasowania wszystkiego co niewygodne, to faktycznie ciężko policzyć, ale do tego wszystkiego, takie artykuły jak ten doskonale pokazują mi, jak obłudni są to ludzie i jak dławią się własną hipokryzją.
Pani Marto Brzezińska i redakcjo portalu Fronda.pl, zapewne tego nie przeczytacie, ale i tak zadam Wam kilka pytań.
Znacie powiedzenie iż kto sieje wiatr, ten zbiera burzę? Od lat na stronach Waszego portalu, kpi się z ateistów, homoseksualistów, innowierców, sympatyków lewicy, sympatyków homoseksualistów czy sympatyków ateistów, ludzi którzy mają inny styl życia niż Wy byście sobie tego życzyli, ludzi o innych poglądach niż Wam by to odpowiadało. Ile razy wyśmiewaliście ludzkie uczucia, twierdząc że taki czy inny człowiek nie ma prawa do miłości, bo nie kocha według Waszych zasad, czy zasad Waszego Boga? Nigdy nie szanowaliście innych. Od lat na łamach Waszej godnej pożałowania strony internetowej, każdy z Waszych komentatorów może do woli obrażać każdego geja, wyzywając go od pedarasty/pedofila/zoofila czy zwyrodnialca, a Wy nie reagujecie. Za to gdy gej ten będzie chciał się obronić (słownie), to wywalicie go na zbity pysk w 5 sekund z banem z Waszego portalu. Od lat piszecie, że ateiści są głupsi, że naiwni, że ślepi i że nie mogą być myślący, skoro nie wierzą w Waszą jedyną i słuszną wiarę, a gdy Ci ateiści się z Wami nie zgadzają, to standardowo, wylatują na zbity pysk z banem. To samo tyczy się komentarzy i administrowania nim. Na ateistach, gejach, czy lewakach, można tam psy ostatnie wieszać, niekiedy grozić śmiercią, a i tak nikt nie zareaguje. Płaczecie na swych łamach na temat prześladowania katolików, a w tym samym czasie piszecie o tym, że w Afryce trzeba wspierać walkę z homoseksualizmem i nie ulegać homopropagandzie, która "o zgrozo" ma na celu zniesienie za akty homoseksualne kary ciężkiego więzienia. Piszecie o biednych, mordowanych płodach i modlicie za losy tego świata, jednocześnie obrażając wszystkich Waszych przeciwników światopoglądowych, odmawiając im nawet prawa do bycia istotami moralnymi, zawłaszczając, niezasłużenie definicję moralności na wyłączność dla Waszej wiary.
Dążycie do cenzurowania i ustawiania życia innych według Waszych reguł. Chcecie im dyktować jakie napoje mają pić, na jakie koncerty i w jakie dni chodzić, jakiej muzyki słuchać i dlaczego nie może to być Madonna lub Slayer. Chcecie bojkotować marsze "bezbożników" a wymagacie jednocześnie pełnej czci i uznania dla Waszych procesji i zgromadzeń. Cieszycie się z aktów wandalizmu skierowanych na Waszych przeciwników ideologicznych, cieszycie się również z aktów przemocy, skierowanych w ich stronę...
Co dziwi drogą Panią Martę Brzezińską? To że dostaje to na co zasłużyła? Prawdziwy i opanowany katolik, spojrzy na tę stronę, stwierdzi że jej twórcy to idioci i wyłączy, nigdy więcej tam nie zaglądając.
To właśnie z myślą o takich jak Pani Brzezińska tworzy się takie strony. Chodzi tylko i wyłącznie żeby wyprowadzić ich z równowagi, sprawić by piana ciekła im z ust, by krzyczeli, wzywali do walki i płakali o prześladowaniach. To właśnie jest metoda, aby wyżyć się na fanatykach. Obrazić wszystkie ich świętości, zbeszcześcić i zdeptać, patrząc jak wiją się ze złości i nic nie mogą z tym zrobić. Czy kara to zasłużona?Gdyby nie fakt, że cierpią na tym uczucia religijne również tych normalnych i prawdziwych katolików, kierujących się w życiu prawdziwymi naukami Jezusa Chrystusa, a nie własną ich interpretacją, pełną nienawiści i pogardy dla innych, to nawet bym taki obrót spraw popierał. Niestety, schodzenie do poziomu niższego niż ten u przeciwnika, aby mu dopiec, to taki sam idiotyzm jak wszystko to co odpisałem powyżej, tak więc z czystym sumieniem mogę uznać iż między Martą Brzezińską a bluźniercami, jest obecnie remis.
Teraz macie szansę się wykazać i pokazać nam wszystkim jak nisko jesteście jeszcze w stanie się razem stoczyć...
Artykuł Marty Brzezińskiej do przeczytania tutaj:
http://www.fronda.pl/a/antyreligijna-wersja-demotywatorow-nie-puscimy-tego-plazem-mamy-prawo-do-swietego-gniewu,25383.html



Komentarze
Pokaż komentarze (8)