Zdaje się że to tym razem Francja zdecydowała się interweniować szybciej niz cała reszta niemrawego zachodu zdąrzyła porządnie ruszyc d... I to przy otwartym praktycznie sprzeciwie Niemiec ( o Tusku nie wspominając).
Moim zdaniem zasługuje to na szacunek - w obecnym zdemoralizowanym i za wszelką cenę unikającym ofiar w ludziach ( nawet zawodowych wojskowych którym za to przecież płacimy) - oczywiście tylko własnych ofiar. Jest to ostatni przejaw europejskiej (zwłaszcza francuskiej - słyneli z tego do 1918) dzielności. Może też jednak przejaw czegoś nowego - zangażowanie nawet tylko lotnictwa mogło uchronić setki tyśięcy jeśli nie miliony istnień w Sudanie,Kongu wielu innych krajach afryki czy wcześniej np. w Jugosławi itd.
Oczywiśćie nie jestem naiwny i domyślam się że francuskie zaangażownaie ( podobnie jak włoskie "niezaangażowanie") ma na względzie własne interesy. Jednak uważam ze w każdym razie poparcie rewolty ludności cywilnej której groźi exterminacja ze strony reżimu (który dodatkowo używam do zabijania cywilów nie tylko wojska ale najemników opłacanych z dziesięcioleci rabunku) jest warte bardzo dużego szacunku i wsparcie społecznego. Nie można popierać tyranów tylko dlatego że boimy się ze następcy wybrani bardziej lub mniej demokratycznie mogą być dla nas niewygodni ( vide postawa Izraela ). Po latach to moze się zemścić a problem wrócić ze zdwojoną siłą.
PS.
-Dlaczego !?
- W imię zasad sk... !


Komentarze
Pokaż komentarze (11)