Dziś w debacie Balcerowicz pokazał jak słabym jest politykiem i chyba tylko towarzystwo wzajemnej adoracji UD mogło go namaszczać na wysokie urzędy od szefa parti po wicepremiera. W sumie Wzrostwski mimo że krętacz i łgarz zaimponował mi własnie politycznie - pokazał jak zagadać merytoryczne pytania ( główne o brak innych reform) i odwracać kota ogonem.
Nawet tak trywialne chwyty jak kilka wykresików - były prezentowane dość "profesionalnie" a raczej PRowsko.
Ciekawe że obaj redaktorzy zachowali się jak przydupasy PO - nie reagowali na przerywanie Vincenta a jak już coś "objaśniali" ( niby widowni) to po lini partii. Zawiodłem się zwłaszcza na Moszu - to jednak cieniasek


Komentarze
Pokaż komentarze (2)