Nie mam nic przeciwko Ślązakom to jednak nie przypadkiem nie jest to narodowość uznawana oficjalnie nie tylko w Polsce ale i w Czechach (http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85zacy)
To o czym mówią liderzy RAŚ ( niektórzy zupełnie bez śląskich korzeni) to nic innego jak próba wywalczenia ponadstandardowych przywilejów - podszyta być może też ciągotami pro- niemieckimi ( niewątpliwie też przez niektóre środowiska tam popierane)
Tu pojawia się w całej rozciągłości obraz polskiej głupiej naiwnej "tolerancji". Nie przypadkiem niemieckie przepisy de facto zabraniają polski rodzicom rozmawiać z dziećmi po polsku ( co niejednokrotnie było tu opisywane przez doktora Kraszewskiego mi) To ma jasny cel przekabacenie na niemieckość jak największej grupu "mieszańców" ( dzieci z mieszanych związków itp) . Jedocześnie mimo istnienia w Niemczech wielotysięcznych skupisk Polaków brak jest zgody władz niemieckich na uznanie ich jako mniejszości ( i tym samym też przyznaniu im wielu przywilejów )
Polska natomiast z niewiadomych przyczyn godzi się na to gorsze traktowanie - jedocześnie sama przyznając takie przywileje Niemcom.
I o ile jestem za tym aby nie stosować retorsji wobec Litwy ( za politykę wobec polonii ) bo jest to państwo znacznei od nas słabsze ( również kulturowo) i wymagające "specialnego" traktowania - to wobec Niemiec powinniśmy stosować zdecydowanie zasadę wzajemości ( podobnie jak z wizami do USA).
Tego wymaga nie tyle duma narodowa - co chłodna kalkulacja.
Wracając natomiast do Ślązaków - to zdecydowanie należy rozróznić kultywowanie i wspieranie loklej kultury i języka ( podobnie jak innych regionalizmów) a jedocześnie zdecydowanie sprzeciwiać się wszelkim przejawom negacji polskości ( jak ten numer z barwami stadionu narodowego !).
PS. Nie sądze aby pdobne zachowanie można było by wyobrazić sobie w Monachium np. a to też najbogadszy duży land z odrębną tradycją.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)