większość analityków ( przynajmniej tych "moszowych" ) zgadzałac się miała w prognozach PKB na poziomie 3.5% ...
a tu ci rządowy przecież GUS ogłasza 1,8
Po raz kolejny rzeczywistość zaskoczyła ( tych) analityków.
Taki cios dobił nasze indeksy giełdowe( -5,8 %) choć i tak wygląda to nieco lepiej ( było już -8%) biorąc pod uwagę że spadki na "dojrzałych" rynkach były niewiele mniejsze.
Nagle okazuje się że prognozy przyszłorocznego zwrostu są (najprawdopodobniej) zbyt optymistyczne - a to znaczy że "ciecia" deficytu Rostowskiego to tylko zabawa liczbami i trzeba będzie - po wyborach -ciąć naprawdę.
Ja osobiście czekam na tego który powie co ciąć i co podyższać.


Komentarze
Pokaż komentarze