Grzegorz Kostrzewa-Zorbas Grzegorz Kostrzewa-Zorbas
53
BLOG

Rewolucja młodych, rewolucja kobiet, rewolucja frekwencji

Grzegorz Kostrzewa-Zorbas Grzegorz Kostrzewa-Zorbas Polityka Obserwuj notkę 13

W prawyborach Partii Demokratycznej zmienne są losy walki między rewolucją młodych a rewolucją kobiet. Rewolucja młodych, której bohaterem jest Barack Obama, to pokoleniowa rewolucja kulturalna, ogarniająca młodych Amerykanów bez względu na płeć, rasę i etniczność. Rewolucja kobiet, której przewodzi Hillary Clinton, ma w centrum kobiecą solidarność niezależnie od wieku i tożsamości kulturowej lub innej. Zatem młode Amerykanki stoją na rozdrożu między dwiema rewolucjami. Hillary Clinton łatwiej zjednuje kobiety w wieku średnim i starszym.

 

Młodzi skutecznie zmobilizowali się i wygrali w stanie Południowa Karolina po raz drugi po Iowa. Sam elektorat afroamerykański, mimo że mocny na amerykańskim Południu, nie dałby Obamie zwycięstwa wynikiem aż 55%. Klucz do wysokiej wygranej był inny: Obamę poparło ponad 2/3 wszystkich wyborców w wieku do 29 lat i ponad 3/5 wszystkich wyborców w wieku od 30 do 44 lat. Granicę pokoleniową rewolucji widać wyraźniej w grupie wyborców nie będących Afroamerykanami (w Południowej Karolinie – fortecy „Starego Południa” – są to biali z kilka razy mniejszym od średniej krajowej dodatkiem Latynosów i innych grup etnicznych i rasowych). Na Obamę zagłosowała ponad 1/2 (dokładnie 52%) nie‑Afroamerykanów poniżej 30 roku życia, a tylko 1/4 mających od 30 do 44 lat i jeszcze mniejsza część starszych. Istotne jest również, że Obama dostał blisko 2/3 głosów tych wyborców, którzy wcześniej nie głosowali jeszcze ani w prawyborach, ani w wyborach właściwych.

 

Wiadomo od początku prawyborów, że kampania Obamy przypomina rewolucję młodych wyborców w Polsce wokół Platformy Obywatelskiej – nieudaną w 2005 roku, zwycięską w 2007 roku. Teraz nasilają się dalsze ciekawe podobieństwa.

 

Rywalizacja Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością – dwóch największych sił wewnątrz tego samego obozu „Solidarności” – była w 2007 roku tak ostra i zaskakująca, że pochłonęła prawie całą uwagę polskiego społeczeństwa i wypełniła prawie całą przestrzeń polityczną. Jednocześnie pomogła istotnie podnieść frekwencję wyborczą, z korzyścią zwłaszcza dla PO. Na margines zepchnięte zostały wszystkie inne siły, a w szczególności lewica.

 

W 2008 roku w USA ofiarą toczącej się wewnątrz tej samej Partii Demokratycznej walki Obamy z Clinton pada prawica – Partia Republikańska. Gdy średnia frekwencja w prawyborach demokratycznych, obliczana na podstawie coraz większej liczby stanów, skacze w górę około dwukrotnie w porównaniu z poprzednimi prawyborami, to średnia frekwencja wśród Republikanów rośnie tylko trochę, a czasem spada. Republikanie są coraz bardziej przyćmieni, przytłumieni, pozbawieni wiary w zwycięstwo. Uratować ich może tylko skupienie się wokół kandydata wybitnego i nadzwyczajnego w skali historycznej. Dlatego na czoło stawki republikańskiej przebija się szybko John McCain, nazwany ostatnio w amerykańskich mediach „feniksem z popiołów”. Nie tylko dlatego, że mieszka w dynamicznym mieście Phoenix – najszybciej rozwijającej się metropolii Stanów Zjednoczonych. Energia jest w polityce bezcenna.

 

 

(to jest lustrzane odbicie blogu kostrzewa-zorbas.blog.onet.pl, gdzie prawybory w USA i wybory w Polsce były tematem wielu wcześniejszych wpisów)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka