Właśnie jesteśmy świadkami rozpoczynającej się potężnej nagonki na urzędującą głowę Państwa L. Kaczyńskiego. Przewidywałem ją już od chwili, gdy do opinii publicznej dotarły wieści o zupełnie incydentalnej wymianie zdań między kwiatuszkiem dziennikarstwa telewizyjnego M. Olejnikową oraz Prezydentem RP. Sytuacja, w której partacze z rządowej kliki ponieśli totalne fiasko w działaniach unieruchamiających LK w kraju, tracąc przy okazji kilkanaście pkt procentowych ( sondaże, no gdzie są aktualne sondaże preferencji partyjnych???) musiała zostać przykryta czymś wyjątkowo haniebnym i odrażającym, czymś co niewinną blondynkę o błękitnych oczach utytłało niesprawiedliwie w błocie pomówień, oskarżen, ba!- gróźb!
Prawdziwie wolne media - TVN, Przekrój, Polityka, TOK Fm czy wreszcie niezawodna opoka obiektywnego dziennikarstwa - GazWyb ruszyły wspólnie do boju, który zapewne potrwa do chwili, gdy dyżurny pajac PO - żołądkowo-gorzki Palikot przyniesie być może do studia skrwawiony łepek prezydenckiego kota aby wykazać, że "można więcej".
Ale do rzeczy. "To jest rodzaj retoryki, która normalnym ludziom nie przechodzi przez usta, takich rzeczy się nie mówi, już pomijam to, że w sensie formalnym to są nawet groźby karalne" - skomentował J. Baczyński z Polityki. Ma się rozumieć, że w opinii naczelnego tego tygodnika prof. Lech Kaczyński jest więc nienormalny. Pierwszy krok został już zrobiony. Ale Baczyński idzire dalej : "Niestabilność emocjonalna głowy państwa, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych jest dla kraju czymś bardzo niebezpiecznym - dodał." Uwaga rodacy, być może jedyną wojną, która może nas spotkać nie jest li tylko wojna na górze, ot co!
J. Żakowski podąża tym samym tropem : " Prezydent ma problemy psychiczne, nie panuje nad sobą, nie panuje nad tym, co mówi". I kontynuuje : "Chodzi o to, że tak wysoki urząd sprawuje osoba niepanująca nad słowami." Ciekawe gdzie był Żakowski ze swoimi opiniami gdy Kwaśniewski, było nie było Prezydent RP, bełkotał do rozbawionej publiki swoje pijackie wynurzenia, albo gdy Wł. Bartoszewski nazwał sobie ot, tak 5 milionów Polaków "bydłem".
Grunt przygotowany, można jechać ostrzej. Senior dziennikarstwa spółdzielczego, nb. prezes SDP S. Bratkowski raczył stwierdzić: Nie ważne, czy pani Olejnik była TW, czy nie była (a na pewno nie była) podkr. moje. Istotne jest to, jak się prezydent zachował i to jest nie do zaakceptowania". Prezes jest zdania, że Prezydent RP powinien natychmiast ustąpić aby dać ( w domyśle) satysfakcję milionom oburzonych jego wypowiedzią Polaków. Rozumiem też, że pan prezes posiadł większą wiedzę z archiwów IPN i która jest zawarta w sprawach obiektowych dot. TW Znak, jak i też w materiałach dotyczących byłego męża MO p. Grzegorza Wassowskiego, albo, ze względu na wiek pan Prezes jest już tak ślepy i głuchy, że ma podstawowe problemy z percepcją rzeczywistości. Ale nic to, lepszy jest Piotr Najsztub z "Przekroju". Stwierdził, że niedopuszczalne są też insynuacje, jakich dopuścił się Lech Kaczyński pod adresem Olejnik. - Ja proponuję, żeby zmienić termin "głowa państwa" na "woreczek żółciowy państwa", co ma się rozumieć, zostanie zapewne powtórzone wielokrotnie w "Szkle kontaktowym" no i na pewno na mszy św. prowadzonej przez Szymona Majewskiego w TVN. Najsztub uwiarygadnia się jeszcze stwierdzeniem " może okazać się, że nadgorliwy oficer służb specjalnych zechce w celu zyskania awansu preparować materiały przeciwko Olejnik. - I nawet nie będziemy o tym wiedzieli" . Rozumiem, że ma się to odbyć za rządów następnej koalicji, bo przecież ta ma, jak mówi, pełną kontrolę, nad służbami.
Na koniec wypowiada się czysta jak górski kryształ Ewa Milewicz z GW, w duchu kobiecej solidarności. - "Monika Olejnik uznała sprawę za zamkniętą, ale gdybym była Walterem to nie uznałabym jej za zamkniętą. W końcu Walter nie dostał kosza kwiatów, a poza tym Monika Olejnik jest jego pracownikiem. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby to mnie tak potraktowano. Trudno byłoby mi przejść nad tym do porządku, nawet gdybym dostała 21 kwiatów i bóg wie co jeszcze"
Zwracam uwagę, że dla GW Bóg jest bogiem, ale to tylko drobnostka w porównaniu z odrażającym Prezydentem RP.
W słowach E. Milewicz zwraca uwagę wezwanie do tych , którzy tak naprawdę trzymają władzę, kasę i ...pracę, czyli do M. Waltera. Przyjdżcie wreszcie i zróbcie porządek z tym niegodnym swojego ludu Prezydentem, który dodatkowo nie zachował się po dżentelmeńsku w stosunku do blondynki o niewinnych oczach Moniki Olejnik.
A swoją drogą to Lech Kaczyński mnie zawiódł. Choć o tej porze roku stokrotki już dawno przekwitły, mógł się postarać i z ciepłych krajów ściągnąć cały samolot tych kwiatów na tysiąc przeprosinowych bukietów dla TW "Stokrotka".
Byłby to na pewno numer dziesięciolecia.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)