Jak nawet urzędnikom łatwo się bedzie domyśleć jestem łodzianinem. Takim prawdziwym, zakochanym w tym mieście, uwielbiającym "Ziemię Obiecaną" - ps: "Z równin odległych, z gór, z zapadłych wiosek, ze stolic i z miasteczek, spod strzech i z pałaców, z wyżyn i z rynsztoków ciągnęli ludzie nieskończoną procesją do tej „ziemi obiecanej”. Przychodzili użyźniać ją krwią swoją, przynosili jej siły, młodość, zdrowie, wolność swoją, nadzieje i nędze, mózgi i pracę, wiarę i marzenia."
Często się zastanawiam, dlaczego jadąc w inne miejsce w Polsce inni ludzie patrzą na mnie jak na jakiś specyficzny wynalazek - o, k.... łodzianin, dzieci w beczkach, bójki kiboli, bezrobocie, szare niebo, szare kamienice, szarzy ludzie, nieduże miasto gdzieś pomiędzy Warszawą a Poznaniem *. Przeglądając materiały prasowe dotyczące obecnych remontów dróg, kolei, szeroko pojętych zmian w infrastrukturze zachodzących w moim mieście i porównując je do skali podobnych wydarzeń mających aktualnie miejsce w innych polskich metropoliach dochodzę do jednego wniosku: tylko promocja ma znaczenie!!!!!!! Przecież:
a) w Łodzi trwa budowa nowego Fabrycznego, dla zainteresowanych: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1473086,śpieszę z info dla laików nie wyściubiających nosa poza Wiertniczą, Ostrobramską, Woronicza, Czerską, itd: jest to największa inwestycja kolejowa w Europie od ponad 20 lat. Przy budowie dworca i tunelu zostanie zużyte więcej betonu, niż przy budowie Stadionu Narodowego (tak, tego, który dziwnym trafem został osmieszony przy pierwszym lepszym deszczu. ). Gdzieś w necie krążyła lista na temat powiązań projektantów i budowniczych tego cudownego estadio, jak ktoś bedzie miał czas i ochotę to niech wklei w komentarzach. Ciekawe, czy wklejona lista bedzie w jakiś sposób zbieżna z listą przegranych polityków pewnej partii w następnych wyborach:);
b) spójrzcie na mapę Polski - gdzie jest środek kraju, gdzie naturalną koleją rzeczy tworzy się lotniska, centra kolejowe, logistyczne, itd. Przecież jakby nie patrzeć autostrady N-S i W-E muszą przecinać się pod Łodzią (chyba, że nagle autoratywną "czyjąś" decyzją znów zmienimy granice o paręset kilometrów :) ). Jaka decyzja rządu - wspieramy lotnisko w Modlinie. Dalszego ciągu chyba nie muszę przypominać, pewnie przez beton mogłoby to zostać odczytane za złośliwość;
c) budowa obwodnicy Łodzi - chyba większość Polaków miała okazję podróżować ze Śląska nad morze lub z Wrocławia do Warszawy. Coś więcej muszę dodawać ?;
d) aktualnie trwa remont (kompletnie pozbawiony sensu, twarze osób go planujących nigdy nie były skażone wyrazem zamyślenia ) tzw. trasy W-Z. Gigantyczne korki, paraliż miasta. Cóż, PO wymyśliło, cierpimy jak zawsze wszyscy;
Czy tzw. media ogólnopolskie o tym wspominają? Czy jest to motywem przewodnim programów informacyjnych? Nie!!!!! Wszystko jest kwestią promocji: zaleje tunel w Warszawie, spadnie dachówka we Wrocławiu, górnik rzuci kilofem w Katowicach, wielka pyra wyrośnie pod Poznaniem, gołąb nasra na łeb politykowi w Koziej Wólce - jest temat. O gigantycznych inwestycjach w Łodzi i okolicach - cisza. Przypominam, (czy Wam to się podoba czy nie)że to miasto Łódź jest położone w centrum kraju i dopiero niedawno spadlismy na 3 miejsce pod względem liczby mieszkańców.
Czyli muszę przyznać "Słońce Peru", że jest dobry - nieważne, co robisz, czego nie robisz, czy w ogóle coś robisz, czy robisz to głupio, czy mądrze. Ważna jest promocja, zwana w ostatnich dniach szumnie rekonstrukcją (przepraszam, nowym otwarciem).
PS. Panie Premierze, ale nawet pomysły reklamowe kiedyś się kończą. W Pańskim przypadku - ile razy można ogłaszać nowe otwarcie? Przecież nie można przecinać wstęgi na autostradzie pomiędzy Łodzią a Warszawą co 5 kilometrów. Chociaż, znając Pańską kreatywność to Szczurek przebiegnie po A2 i bedzie okazja do święta w TVN.
* Zawsze rozwala mnie prognoza pogody:
Na północnym zachodzie, okolice Szczecina pogodnie. Na zachodzie, czyli okolice Poznania bez opadów. ................. W centrum, czyli Warszawa i okolice - noż k.... mac, spójrz baranie (idiotko) na mapę!!!!! To Łódź jest w centrum kraju, nie Warszawa (od razu na zarzuty warszawiaków i słoików - nie mam kompleksów, urodziłem się w Warszawie, mam tam sporą część rodziny, często bywam, uważam stolicę za fajne miasto, Ale odrobina szacunku dla innych :)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)