59 obserwujących
306 notek
504k odsłony
  405   2

Na chwilę przerywam….

Moją opowieść, którą rozpocząłem w dwóch wcześniejszych notkach,

https://www.salon24.pl/u/krakow-broda/1122565,z-innej-beczki-1
https://www.salon24.pl/u/krakow-broda/1123036,moja-wygrana-potyczka-z-msw-w-prl-ii

przerywam na chwilę, aby coś wyjaśnić.

Historia, którą zacząłem opowiadać jest długa, ale jest autentyczna i pokazuje, że w schyłkowej fazie PRL można było w pojedynkę wygrać bitwę z „wszechmocnym” Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. Chciałem to pokazać w sposób szczegółowo udokumentowany, ale też chciałem przekazać zwłaszcza młodym Polakom, że do końcowego zwycięstwa prowadzi zwykle wielki wysiłek, ale z wolności warto korzystać, bo człowiek w każdych okolicznościach może czuć się człowiekiem wolnym.
Wygrałem tę bitwę, bo władze były już mocno osłabione i dbały o pozory władzy praworządnej, wiedząc, że ich wizerunek był całkiem odmienny. Z tego powodu adresaci pism i listów kierowanych do władzy prawie zawsze na nie odpowiadali i możliwy był trudny „dialog”. Dzisiaj niestety, listy najczęściej pozostają bez odpowiedzi i tego nie tłumaczy fakt, że ludzie władzy otrzymują ich teraz znacznie więcej. Może to jest jedyna sprawa, w której dzisiejsi politycy mogliby stosować się do wzorów z tamtych wrednych czasów.

Tę swoją historię przekażę w całości do końca, a w kolejnych częściach będę już pokazywał skany dokumentów, które tę historię tworzą.

Przywołam jeszcze jedną okoliczność, z powodu której zdecydowałem się na tę przerwę. Chodzi mianowicie o sposób funkcjonowania S24, w którym jest wiele zagadek, czasem nieprzyjemnych, gdy rodzą podejrzenia o manipulacje.
W pierwszej notce zaznaczyłem ,że nie spodziewam się tłoku wokół moich notek z tego cyklu, ale rekordowo niskie liczby dotychczasowych odsłon mnie zaskoczyły. Różne notki pisałem i zróżnicowany był ich odbiór, a aktualna na dzisiaj średnia liczba ich odsłon to N=1665 na notkę. Nie jestem kolekcjonerem odsłon i komentarzy, z nikim nie konkuruję, ale liczby i statystyka to moje specjalności zawodowe. Nie wiem jak, i kto to robi, jednak liczby odsłon tych notek wydają mi się kilkakrotnie zaniżone. Tutaj mogę tylko zwrócić uwagę na to, co zaobserwowałem przy pierwszej notce. Zamieściłem ją 28 marca o godz. 20:09, a po godzinie 23:00 wszystkie najnowsze notki z tego dnia zniknęły z SG. Nie wiem kiedy tę „awarię” naprawiono, ale rano widziałem już tylko inne, jeszcze nowsze notki, więc prawie nikt nie zaglądał na mój blog.
Ciekawe, że @nudna-teoria zaczepił mnie swoją notką na temat mojego listu do generała i kilku moich regularnych adwersarzy wykazało zainteresowanie wskazujące, że moją notkę czytali.
https://www.salon24.pl/u/nudna-teoria/1123089,zadanie-domowe-prof-rafala-brody#comment-20380572

 Pal licho! Najbardziej nieprzyjemna jest świadomość tego, że dzisiaj niewiele jest miejsc, w których można liczyć na pełną uczciwość.    

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości