60 obserwujących
340 notek
537k odsłon
  523   5

Należny hołd i podziękowania

Mimo mocnego postanowienia, że głównym moim zajęciem zawsze będą badania naukowe w dziedzinie fizyki jądrowej i nie wolno mi z tego rezygnować, często angażowałem się politycznie. Przez jakiś czas udzielałem się na tak aktywnych obrzeżach polityki, że groziło mi złamanie tego postanowienia. Być może zdążę to kiedyś opisać, by dać osobiste świadectwo o tych trudnych czasach. Na razie przywołam jedynie moje wielokrotnie potwierdzane wtedy obserwacje, że do świata polityki najczęściej garną się ludzie, którzy nigdy polityką nie powinni się zajmować. Nie są z góry odrzucani, bo polityka jest działaniem zespołowym i wymaga współpracy wielu ludzi, którzy na ogół nie znali się wcześniej, a nawet gdy zjedli ze sobą przysłowiową beczkę soli, bywają czasem niemiłym zaskoczeniem dla swoich przyjaciół politycznych.
Miałem wyłącznie ambicję, by  wspierać tych ludzi, którzy na podstawie mojej własnej oceny najlepiej będą służyć Polsce. Ta ocena wcale nie była łatwa, gdy z premedytacją inicjowany chaos na scenie publicznej miał tak wielu czynnych, często bardzo chytrych graczy. Tak jak wielu Polaków, także ja czekałem na czas, kiedy któremuś z patriotów  uda się zjednoczyć wokół siebie taką siłę polityczną, by wygrać wybory i osiągnąć choćby częściową skuteczność w naprawie Rzeczpospolitej. Doczekałem się, od 2005 roku pozbyłem się wszelkich wątpliwości i od tej pory popieram bez wahań Jarosława Kaczyńskiego, jako wybitnego męża stanu, na którego Polska przez wiele lat czekała. Jest JK chyba jednym z nielicznych polskich polityków, który najpoważniej traktuje zasadę: „Quidquid agis prudenter agas et respice finem”. Zawsze głęboko analizuje możliwe skutki planowanych działań. To jest główne źródło jego skuteczności, pozwala mu podejmować racjonalne decyzje w sprawach ważnych, ustalać priorytety i skupiać się na tych wyzwaniach, które mają szanse realizacji. Unika tych działań, które nie rokują skuteczności, a zwłaszcza tych, które mogą wnieść poważne zagrożenie.
W charakterze przykładu można przypomnieć historię inicjatywy Marka Jurka, który zapragnął przeprowadzić ważną ustawę przeciw aborcji, bo zdawało mu się, że w 2006 roku da się to zrobić. Na próżno JK starał się go odwieść od tej inicjatywy, tłumacząc, że choć sprawa ma niezwykłą wagę, nie jest to czas na taką inicjatywę. Ostrzegał go, że może ona uruchomić szeroki sprzeciw i może wręcz pogorszyć sytuację w kwestii obrony życia. Marek Jurek był dobrym marszałkiem sejmu, ale postawił na swoim, uruchomił wielkie protesty, przegrał głosowanie, zrezygnował z funkcji marszałka i chybotliwą koalicję postawił wtedy na równi pochyłej, aż stoczyła się do upadku rządu. Nastąpiły trudne lata, gdy Polskę z wielką zawziętością niszczono, z ewidentnym zamiarem doprowadzenia państwa polskiego do kresu.
Gdy w tych trudnych latach patrzyłem na działania J. Kaczyńskiego i partii PiS pod jego kierownictwem wiedziałem, że prędzej, czy później muszą wygrać, z niepokojem jednak stawiałem sobie pytanie: Czy zdołają wtedy znaleźć w swoim gronie wystarczający zasób ludzi dostatecznie mądrych, kompetentnych i lojalnych, którzy potrafią uruchomić taki rozwój Polski, by wydobyć Ojczyznę z upadku, w jaki wpakowały ją kolejne ekipy po 1989 roku, zwłaszcza by odwrócić proces destrukcji państwa z czasu 8-letnich, antypolskich, proniemieckich rządów PO. Dzisiaj jestem już o to spokojny, ale jednocześnie zadziwiony i zachwycony wieloma Polakami, którzy objęli ważne funkcje i zmieniają Polskę zaskakująco szybko, dalekowzrocznie i mądrze. Wkrótce minie 7 lat ich działań, które skokowo zmieniły Polskę w niemal każdej dziedzinie. Dokonano tego mimo wielu nieoczekiwanych trudności, z których najpoważniejszą przeszkodą była od początku do dzisiaj autentycznie totalna opozycja – wewnętrzna opozycja prowadzona przez niemieckich polityków, którzy po raz kolejny realizują odwieczną agresję przeciw Polsce.
Nie ma żadnej dziedziny, w której Polska nie dokonałaby skokowego postępu po 2015 roku i ktokolwiek tego cudu i jego skali nie dostrzega, nie jest wart uwagi.  Można sobie wyobrazić jedynie w marzeniach jak wyglądałaby Polska, gdyby tej klasy ludzie rozpoczęli rozwój Polski zaraz po 1989 roku. Udało się Jarosławowi Kaczyńskiemu przyciągnąć do współdziałania wielu znakomicie kompetentnych Polaków, którzy wcześniej ginęli gdzieś w mrokach obezwładniającej gawiedzi krzykliwych, skorumpowanych, nieuczciwych i wstydliwie niemądrych polityków wspomaganych jurgieltem przez zagranicznych mocodawców z Zachodu i Wschodu. W tym odrodzonym prawdziwie polskim zespole trafiali się też nieudacznicy, a bywały nawet konie trojańskie, jednak byli szybko odsunięci, zanim zdążyli narobić szkód. Tymczasem jazgot wściekle antypolskiej opozycji, która potępia wszystko, co Polsce służy, nie pozwala na głośne oddanie należnego hołdu tym, którzy naprawdę wykonują heroiczną pracę dla Polski i tworzą nową rzeczywistość, która jest cudem, bo nie dało się tego przewidzieć. Ja zatem wymienię nazwiska tylko kilku bardzo ważnych ludzi, których dokonania wejdą do historii, których zgromadził wokół siebie J. Kaczyński, a którym już dzisiaj należy się hołd i podziękowanie od Polaków. Ta lista jest moim wyborem a kolejność nie ma znaczenia.
Mateusz Morawiecki – wybitny premier rządu, najlepszy polski premier w całym czasie, w który sięgam. Zrezygnował z intratnych stanowisk w sektorze finansowym, by prawdziwie służyć Polsce. Wielki patriota, mądry, kompetentny, rozważny, a przy tym wzorowo uczciwy, kulturalny, odporny na ataki i niesłychanie pracowity. Z pewnością on także przestrzega zasady „…i patrz końca”.
Piotr Müller – wyjątkowo udany rzecznik rządu. Tak bystrego rzecznika, pełniącego tę funkcję, tym bardziej w tym wyjątkowo trudnym czasie, jeszcze nie było. Precyzyjny, merytoryczny, doskonale obeznany ze szczegółami tematyki, odpowiadający na każde pytanie, ale jasno stwierdzając, że nie wie, gdy rzeczywiście informacje do niego nie dotarły. Cięte i krótkie riposty w reakcji na agresywne pytania, zawsze utrzymuje w granicach kultury,  kompromitując zwykle mimo woli pytającego.
Daniel Obajtek – geniusz organizacji biznesu w wielkiej skali, obdarzony intuicją, która pozwala mu wybierać najbardziej trafne decyzje przynoszące wspaniałe owoce dla Polski.
Adam Glapiński – najlepszy od lat Prezes NBP, który nadzwyczaj kompetentnie i skutecznie dba o siłę polskiej złotówki i finansową stabilność Polski. Za jego prezesury NBP przynosi duże dochody dla budżetu państwa. Doskonale rozpoznaje zagrożenie, którym byłaby rezygnacja z własnej waluty. Systematycznie powiększa rezerwy NBP, a w odróżnieniu od wielu ekonomistów potrafi jasno i jednoznacznie tłumaczyć swoje decyzje. Nie pamiętam równie dobrego Prezesa NBP. Mógł takim okazać się Sławomir Skrzypek, ale zginął w smoleńskim zamachu.
Julia Przyłębska – po wielu poprzednikach kompromitujących swym działaniem i zachowaniem Trybunał Konstytucyjny, mamy wreszcie prawnika, który potrafi mówić jednoznacznym językiem i uczciwie przedstawiać rozstrzygnięcia TK. Jest mądra, sympatyczna, uczciwa i budzi zaufanie. Jej odporność na niepospolicie toporne ataki jest imponująca.
Mariusz Błaszczak – jego poprzednik tchnął ducha w polską armię, która zaczęła podnosić się z nicości, w którą wpędziły ją antypolskie wcześniejsze rządy. Nowy Minister Obrony, już sprawdzony wcześniejszym doświadczeniem  jako minister MSW, kontynuował krzewienie patriotyzmu i ducha wojska polskiego, odbudowując jego prestiż i nadając potężny impet wszystkim działaniom które szybko wzmacniały niespotykane dotąd inwestycje w nowoczesne uzbrojenie. Wojna na Ukrainie ukazała poziom zagrożeń, którego świadomość przyśpieszyła budowę silnej, uzbrojonej armii. Człowiek niezwykle skromny, zdecydowanie lojalny i blisko współpracujący z JK, w naturalny sposób buduje swój autorytet wśród żołnierzy, kadry dowódczej i wśród ważnych osobistości armii sojuszniczych. Mianowanie go na wicepremiera podkreśla wysoką ocenę jego kwalifikacji i wagę resortu, któremu przewodzi.
Michał Dworczyk –  można było go poznać z występów w różnych mediach, jako inteligentnego, przekonującego i zdecydowanie merytorycznego interlokutora. Od 2017 roku jest szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i to jest dla mnie wystarczającą rekomendacją jego kwalifikacji dla służby Polsce.
Marcin Horała – także znany z mediów jako pozytywny młody polityk, choć w niektórych mediach nie powinien się udzielać. Odważnie podjął się trudnej funkcji pełnomocnika rządu d/s realizacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego i jak dotychczas wszystko idzie w bardzo dobrą stronę.
Andrzej Adamczyk – systematycznie realizuje rozwój infrastruktury w Polsce. Wspaniale demonstruje uzasadniony optymizm, satysfakcję i radość z pokazania każdego nowego odcinka polskich dróg. Tytan pracy, także inspirujący entuzjasta.
Jacek Sasin –  merytoryczny, przekonujący, doświadczony, znakomicie dba o polskie Państwowe Aktywa.
Piotr Gliński – bardzo aktywny, systematycznie uzupełnia to wszystko, co było okrutnie zaniedbane – dziedzictwo historyczne Polski odżywa, a godność Narodu wzrasta.
Przemysław Czarnek –  wierzę, że tak przygotowany, wykształcony i zdecydowany minister uwolni edukację młodzieży od demoralizujących wpływów środowisk niszczących patriotyzm, polskość i tradycyjne wartości.   
Można bardzo długo kontynuować pisanie tej listy i dalej wymienić nazwiska wielu osób, które wspaniale służą Polsce, ratują naszą Ojczyznę i naprawiają wszystko co pozostawili po sobie poprzednicy. Wielu z nich wykazuje wielkie talenty i nie marnuje ich, bo poczucie odpowiedzialności za tak wielką sprawę, jaką jest Polska, mają we krwi. Trzeba więc przeprosić tych wszystkich, których nie wymieniłem, a przecież są dobrze rozpoznani i widoczni w mediach każdego rodzaju. Od Beaty Szydło, Elżbiety Rafalskiej, Marleny Maląg, Marka Gróbarczyka, Henryka Kowalczyka, poprzez wszystkich wojewodów, zarządców spółek państwowych i wielu instytucji publicznych, aż po przykład minister Anny Moskwy, która dopiero niedawno pojawiła się medialnie, a jest tak precyzyjna i rzeczowa w pełnieniu swoich funkcji i prezentacji rozwiązywanych spraw, że nawet atakowana w czasie kryzysu ekologicznego z łatwością, w kilku zdaniach potrafi pokazać prostą prawdę o działaniach rządu.
Stale pojawia się ktoś nowy, wcześniej nieznany, a imponująco kompetentny i gotów do służby Polsce. Mamy niespotykaną wcześniej sytuację, w której ludzie uczciwi, merytorycznie przygotowani, zwykle bardzo młodzi, garną się do tej służby i obok zaspokojenia własnych ambicji, służba Polsce w trudnym, ale ciekawym momencie naszej historii zdaje się być główną motywacją.
Każdy może sam ocenić pożytek dla Polski, który wnoszą wymienione osoby, a znaczącym argumentem przy tej ocenie może być intensywność ataków skierowanych przeciw konkretnym ludziom ze strony antypolskiej opozycji. Utworzenie specjalnego zespołu „dziennikarzy”, którzy mieli szukać haków na Prezesa D. Obajtka, jest miarą wściekłości przeciwników ujawniającej się, gdy Polska rozwija się i ma sukcesy.
Proszę spojrzeć na galerię najważniejszych postaci totalnej opozycji i wyobrazić sobie, że Polska dostaje się ponownie w łapy tych ludzi. Czy znajdzie się w tym szerokim gronie, obejmującym wszystkie anty-pisowskie partie, choć jeden człowiek, który rokowałby podjęcie działań służących Polsce? Ja nie widzę takiego człowieka, a nawet gdyby się znalazł, to fakt, że ci wszyscy wspólnicy, z którymi się związał, nie przeszkadzają mu, musiałby go dyskwalifikować.
Trzeba więc złożyć należny hołd tym, którzy pracują dzisiaj dla rozwoju Polski w każdej dziedzinie, gorąco im podziękować i na miarę swoich możliwości wesprzeć. To wsparcie najlepiej i najskuteczniej można okazać w kolejnych wyborach, które powinny wreszcie ukazać takie zjednoczenie Narodu, jakie miało miejsce w 1920 roku. Wybory 1923 będą miały przełomowe znaczenie, poskramiając zakusy zagranicznych i wewnętrznych wrogów Polski. Sytuacja jest już tak przejrzysta, że totalna opozycja musi być odsunięta na margines, by stamtąd usłyszeć płacz i zgrzytanie zębów.                         
 
        

            


Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka