60 obserwujących
340 notek
537k odsłon
  570   6

W sprawie reparacji

Już ponad 2/3 roku trwają na Ukrainie zbrodnie rosyjskiego agresora, które cały świat może na bieżąco oglądać, odczuwając grozę wojny i poznając gorycz własnej bezsilności. Można próbować tę bezsilność pokonać, włączając się w każdym dostępnym wymiarze w pomoc narodowi ukraińskiemu. Polska ma prawo do dumy z postawy społeczeństwa i polskich władz, bo robimy wszystko, co jest w naszym zasięgu. Niemcy natomiast po raz kolejny w historii okrywają się hańbą, bo tak jak kiedyś urodzili Hitlera, dzisiaj wyhodowali Putina, a szczególną irytację budzi fakt, że cały czas zdają się osłabiać wysiłki innych skierowane na powstrzymanie jego szaleństwa. Powszechnie dojrzewa świadomość, że Putin tę wojnę przegra, a wtedy nikt nie może mieć wątpliwości, że zbrodniarze wojenni odpowiedzą za soje czyny. Jest też oczywiste, że cała Rosja będzie obciążona wypłatą potężnych reparacji, które umożliwią Ukrainie odbudowę straszliwie zniszczonego przez najeźdźcę kraju.
W 1939 i w kolejnych latach wojny i okupacji Polacy przetrwali w znacznie większej skali podobną eksterminację i zniszczenia. Przetrwali to wszystko w osamotnieniu, bez pomocy z zewnątrz, a potem zdradzeni i poddani nowej okupacji nawet nie mogli poznać pełnego wymiaru barbarzyństwa dwóch agresorów. Co więcej, spętani pełną kontrolą rosyjskiego okupanta nie mogli upomnieć się o zadośćuczynienie i naprawę zniszczeń materialnych oraz niepospolitych krzywd ze strony Niemiec, które przegrały wojnę. Polska była w gronie zwycięzców, mimo to skazano ją na dziesięciolecia ograniczonego rozwoju i komunistycznego bezprawia. Polacy z mozołem odbudowywali swój kraj, a w tym samym czasie Niemcy korzystali z pomocy innych i w szybkim tempie rozwijali gospodarkę wspomagając się tym, co zagrabili w Polsce. Szybko też zaczęli wypierać ze zbiorowej pamięci swoje zbrodnie wojenne i stawiać się w roli ofiar niezidentyfikowanych nazistów. Zbrodniarze wtopili się płynnie w niemieckie społeczeństwo, uniknęli odpowiedzialności, a jeśli coś z ponurej przeszłości ujawniono, byli przyjmowani jako ofiary rozkazów, które wbrew swej woli przecież musieli wykonywać. W tym czasie rozegrano kicz polsko-niemieckiego pojednania, w którym ani nie było prawdy, ani śladu należnego zadośćuczynienia.
Napaść Rosji na Ukrainę i trwająca już ponad 250 dni wojna wyostrzyły obraz daleko posuniętej analogii z gehenną Polaków rozpoczętą we wrześniu 1939 roku. Zadeklarowany przez Putina plan unicestwienia całego narodu i jego barbarzyńska realizacja stanowią kanwę tej analogii, a wypełniają ją szczegóły identyczne z tymi, których wcześniej doświadczali Polacy, a świat niewiele o tym wiedział. Dzisiaj los Ukraińców widzi każdy, kto nie odwraca oczu. Tak jak wtedy, barbarzyństwo skierowane jest głównie przeciw ludności cywilnej – niszczenie infrastruktury kraju, bombardowania miast i wsi, egzekucje, masowe groby,  likwidacja elity, gwałty, kradzieże, rabunki, transporty ludzi w głąb Rosji, także okrutne porywanie dzieci…, a zbrodniom towarzyszy propaganda, kłamstwo i zaprzeczanie prawdzie. Dopełnia tej analogii świadomość, że działa tutaj, tak jak wtedy, sojusz niemiecko-rosyjski, choć Niemcy starają się tej oczywistości zaprzeczyć, udając formalnie sojusznika Ukrainy.
Wszystko co teraz się dzieje, znamionuje czas wielkiego historycznego przełomu, zwiastuje nadejście zasadniczych zmian i przewartościowań. Jeśli przetrwamy,  przywrócą one w wielu dziedzinach nasz zwariowany świat do normalności. W tak trudnym czasie język komunikacji powinien być szczególnie prosty i skierowany pod właściwym adresem. Mam więc sugestie skierowania dzisiaj takich prostych i jednoznacznych przesłań do Niemców i do Ukraińców:
Do Niemców:
Mimo blisko ośmiu dziesięcioleci, które upłynęły od zakończenia zbrodniczej, niszczącej i eksterminacyjnej wojny z Polską, nigdy nie doszło do prawdziwego pojednania między naszymi narodami. Brak pełnej prawdy o tym, co się rzeczywiście w tej wojnie działo, unikanie przynależnego ofiarom sprawiedliwego zadośćuczynienia za ogrom doznanych krzywd, zagarnięcie i bezwstydne przetrzymywanie do dzisiaj wielu naszych dóbr materialnych i skarbów kultury, to sytuacja niemożliwa do przyjęcia przez żaden naród. Budowanego w tych warunkach kiczu polsko-niemieckiego pojednania  nie da się dłużej utrzymać, bo jest on najbardziej fałszywą wersją pojednania narodu ofiar z narodem sprawców. W ponad tysiącletniej historii nieliczne były okresy,  które można stawiać za wzór dobrosąsiedzkich relacji, a trzy ostatnie stulecia wypełnione są różnoraką agresją Niemiec na Polskę. Jeśli więc chcecie prawdziwie dobrosąsiedzkich relacji to dzisiaj zróbcie przynajmniej to, czego przez osiem dekad dotąd nie uczyniliście, by wasze winy mogły być prawdziwie wybaczone:
1.    Zapoznajcie się z pełną treścią polskiego Raportu o stratach wojennych i zróbcie wszystko, by wiedza zawarta w tym Raporcie stała się powszechna wśród Niemców. Zróbcie to, by w pełni poznać i zrozumieć ten straszny dla nas czas, a nie po to, by się dzisiaj biczować.
2.    Jeśli uda się realizacja pkt. 1, to każdy Niemiec uznający, że sprawiedliwość jest wartością o szczególnym znaczeniu w relacjach sąsiadujących ze sobą narodów, nie będzie mieć wątpliwości, że Polakom należy się zadośćuczynienie. W sferze materialnej oznacza to spłacenie reparacji za wszystkie straty poniesione przez polski naród. Świat dopiero zaczyna zapoznawać się z trudnym do wytłumaczenia paradoksem, że Polska, mimo że była pod każdym względem największą ofiarą wojny światowej, nie otrzymała dotąd żadnych odszkodowań ze strony agresorów. Niemcy nie unikną spłaty tego rachunku.
3.    Niemcy muszą także krytycznie ocenić dzisiejszy czas. Kontynuowana po 1989 roku agresywna postawa Niemiec wobec Polski dowodzi, że dotychczasowy niemiecki rachunek sumienia po zbrodniach wojny niczego nie naprawił w ich postawie. Po obaleniu muru berlińskiego i zjednoczeniu Niemiec szybko „zapomnieli” o roli polskiej Solidarności w przemianach i rozpoczęli bezwzględną ekspansję gospodarczą nastawioną na kolonizację Polski. Zamiast naturalnego podejścia, w którym poczucie winy i wdzięczność nakazałyby sprzyjanie rozwojowi sąsiadów, Niemcy zrobili wszystko, by hamować rozwój Polski i podporządkować nas gospodarczo i finansowo, zamieniając nasz kraj w obóz pracy dla Niemiec. Użyto wszelkich środków – agentury tworzącej polityczną destabilizację, korupcji umożliwiającej przejmowanie całych sektorów gospodarki, potężnej sieci mediów i rozmaitych fundacji, które zbudowały polityczne zaplecze działające w interesie Niemiec, słusznie określane jako partia niemiecka. Dzisiaj mamy do czynienia z bezwzględną agresją prowadzoną za pośrednictwem podporządkowanych Niemcom urzędników Unii Europejskiej, którym wydaje się, że Polskę można pozbawić suwerenności. Jedno Niemcy powinni sobie uświadomić: Ta arogancja dochodzi kresu. Dominująca w UE pozycja Niemiec potężnie się zachwiała, a  publicznie snute plany budowy Federacyjnej UE, która miałaby być w istocie IV Rzeszą Niemiecką, to czysta prowokacja, pogłębiająca kryzys i utrwalająca coraz bardziej negatywny obraz Niemiec. Polacy nigdy tego nie zaakceptują, a wiele narodów europejskich także tę niemiecką agresję odrzuci.
4.    To aktualne zachowanie Niemców wskazuje, że ich rachunek sumienia jeszcze się nie zaczął, ale warto cierpliwie czekać na jego pierwsze objawy. Mógłby je zasygnalizować jakiś ważny gest z ich strony. Na przykład w ramach reparacji Niemcy mogliby nam już teraz oddać polskie cementownie, cukrownie i wszelkie inne przedsiębiorstwa, które zostały przejęte przez nich w niegodny sposób, choć były wystarczająco rozwinięte, by przynosić dochód Polsce. Także pełne wycofanie się z własności mediów w Polsce, byłoby sygnałem, że coś się zmienia ku dobremu. 
Do Ukraińców:
Z wielkim współczuciem codziennie obserwujemy cierpienia ukraińskiego narodu i niszczenie bliskiego nam kraju wywołane bestialską agresją Rosji, uderzającą w szczególności w ludność cywilną. Polacy bardziej, niż inne narody potrafią ocenić skalę tego nieszczęścia, ponieważ sami byliśmy ofiarą takiego barbarzyństwa po 1939 roku, kiedy w osamotnieniu, przez wiele lat przeżywaliśmy tragedię wypełnioną zbrodniami dwóch najeźdźców. Wierzymy, że Ukraina przetrwa ten zły czas, wyrzuci agresora ze swojego terytorium i rozpocznie odbudowę kraju wspomaganą przez przyjazne narody. Trwający dzisiaj dramat nie może przesłonić pozytywnych zjawisk, które są widocznym znakiem nadziei związanych z przyszłością. W ogniu heroicznej walki rodzi się prawdziwie bohaterski, miłujący wolność ukraiński naród, którego ofiary budują  fundament dla jego istnienia, trwania i rozwoju. Polacy w olbrzymiej większości z nadzieją patrzą w przyszłość zwiastującą braterskie relacje z Ukrainą, gdy obustronne oparcie się na prawdzie pozwoli wyjaśnić, zrozumieć i naprawić wcześniejsze trudności naszej wspólnej, długiej historii. Dzisiaj podziwiamy bohaterstwo walczących w obronie Ukrainy i doceniamy znaczenie tej walki z agresorem, który także nam zagraża. Na miarę swoich możliwości wspomagamy tę walkę, a spontaniczna pomoc, w której uczestniczy praktycznie cały nasz naród jest dobrym zaczynem rodzącego się braterstwa.
Przejmujące obrazy barbarzyńskiego niszczenia przez rosyjskiego najeźdźcę ukraińskich miast i wiosek z pewnością wywoła reakcję świata, która zmusi agresora do poniesienia odpowiednich kosztów odbudowy. Wtedy sprawa niemieckich reparacji, których dotychczas Niemcy nie spłacili Polsce po zbrodniczej, niszczącej agresji 1939 roku i po latach okupacji, stanie się aktualna, bo zbrodniarze nie mogą być traktowani różną miarą. Nikt nie wie dzisiaj jak długo Niemcy będą się uchylać od tego elementarnego zadośćuczynienia, a jednak można mieć pewność, że nie unikną wypełnienia tej powinności.  Polska mogłaby dzisiaj zadeklarować, że z całej sumy reparacji spłaconych Polakom przez Niemcy, ok. 10% przeznaczy na odbudowę i rozwój Ukrainy*. Deklaracja ta ma następujące uzasadnienie:
1.    Podkreśla analogie zbrodniczych działań obu agresorów, które dzisiaj widzi cały świat, a ten świat dopiero musi uświadomić sobie, że Polacy w osamotnieniu przeżyli to samo i w większej skali 80 lat wcześniej. Wobec tej analogii, obowiązek spłaty Polsce reparacji przez Niemcy staje się oczywistością i wymusi takie samo zachowanie Rosji.
2.    Docenia dzisiejsze bohaterstwo ukraińskiego narodu, a wobec oczywistych zagrożeń Polski, wyraża naszą szczególną wdzięczność za walkę o „wolność waszą i naszą”.
3.    Dowodzi szczerych intencji budowania braterstwa obu narodów, gdy pokazujemy, że chcemy się przyczynić materialnie do powojennej odbudowy i rozwoju przyjaznego sąsiada.
4.    Dzisiaj Ukraińcy są także gospodarzami ziem, które należały do Rzeczpospolitej. Na tych ziemiach głównych zbrodni dokonywali po 1939 roku Sowieci, ale także Niemcy popełnili ich tyle, że część niemieckich reparacji powinna trafić do ludności, która dzisiaj tam zamieszkuje. Tym bardziej wspieranie dbałości o polskie historyczne dziedzictwo na tych terenach będzie sprzyjać pogłębianiu braterstwa naszych narodów.        

*) Jest to moja, z nikim niekonsultowana sugestia, którą moim zdaniem warto rozważyć.           
 

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka