0 obserwujących
71 notek
60k odsłon
622 odsłony

Słowa płk. Przybyła przeczą wersji o zamiarze samobójstwa

Wykop Skomentuj16

Jak dowiaduję się z mediów, płk. Przybył twierdzi, że chciał popełnić samobójstwo, ale ręka mu zadrżała i źle trafił. Wcześniej podszedł do okna, by uniknąć rykoszetu. Śmiercionośna kula miała wyjść przez okno.

To tłumaczenie nie pasuje do wersji pro-samobójczej. Który samobójca przejmuje się tym, co stanie się po śmierci z jego ciałem? Czy ktoś, kto skacze z 10. piętra na ruchliwą ulicę przejmuje się, że po śmierci przejedzie go samochód? Owszem, może przejmować się, że spadnie innemu człowiekowi na głowę, ale nie tym, że wpadnie pod samochód.

Powie ktoś, że pułkownik obawiał się, by ktoś inny nie oberwał rykoszetem. Ale przecież w momencie strzału nikogo więcej w pokoju nie było. Zagrożony rykoszetem był wyłącznie on sam.

I to jest właśnie moim zdaniem dowód na to, że całe "samobójstwo" płk. Przybyła było teatrem. Tylko ktoś, kto chciał przeżyć, mógł obawiać się rykoszetu. Płk. Przybył był w stanie pokierować kulą wychodzącą z lufy jego pistoletu. Nie był w stanie pokierować rykoszetem. Dlatego ta kula miała wyjść przez okno.

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale