Kiedy już przestał mnie molestować, często mi powtarzał: "Pamiętaj Tomasz, żebyś nic nikomu nie mówił". Byłem tak zastraszony, że nie mówiłem. Ale modliłem się do Boga, żeby ta sprawa wreszcie wyszła na jaw - mówi Tomasz Szaramowicz, ofiara księdza Arkadiusza H., antybohatera "Zabawy w chowanego" braci Sekielskich.
Łajdacka zmiana
.





Komentarze
Pokaż komentarze (4)