Przez lata, byliśmy niezwykle tolerancyjnym narodem. A teraz mówimy o LGBT. Przecież w Polsce z tego powodu nikt nikogo nie zamordował. Robienie z tego przewodniego motywu kampanii i późniejsze awantury wokół tego, to dla mnie ewidentnie wrzutka. Jak chce się odwrócić uwagę od jakiegoś tematu, to wrzuca się temat zastępczy. Tak mi to wygląda. Albo nagle zajmujemy się aborcją, albo sprawami LGBT, albo uchodźcami - uważa Romaszewska.
Pytanko do PiS-iaczkow: KTO "wrzuca"?
:-)))
Łajdacka zmiana
.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)