Przy okazji panaredoktorowojankowych pochlipywań nad niedoszlym POPiSem na S24 rozpetala sie orgia wspominkow dotyczacych wyborow 2005
W dziesiatki, jesli nie w setki, mozna liczyc wpisy o tym jak to w 2005 roku "Polacy glosowali na POPiS". Co ambitniejsi intelektualnie dodaja ze to z powodu Rywina.
No żesz, k...... mać. To ja chyba z kosmosu akurat wtedy spadlem. Razem z calkiem spora grupa znajomych.
Nawet w czasach gdy Kaczyński z Rokita publicznie obdzielali sie buziakami NIKT nie mial zamiaru glosowac na zaden POPiS. Wszyscy kibicowali albo PO (tych bylo wiecej, ale to specyfika kregu towarzyskiego) albo PiS-owi.
Bez wzgledu na sympatie polityczne wygrac mieli NASI. Premier mial byc NASZ, a a co najwyzej wicepremier ICH. Rzadzic mieli NASI a tamci mieli sluzyc za maszynke do glosowania NASZYCH pomyslow. Koniec, kropka!
Wiem, wiem.
Stado politycznych jaskiniowcow, niewyrobionych spolecznie i patriotycznie.
Dlatego tak lubie poczytac politpoprawnych wpisow o glosowaniu na POPiS swiadczacych o dojrzalosci politycznej ich autorow.
A posmiac lubie sie swoja droga.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)