Bloger Rybitzky wlasnie rozbil w puch ostatnia produkcje rezysera Camerona pod tyulem "Avatar".
"W tak zwanym międzyczasie pojawia się szereg elementów do cna wyeksplatowanych w komercyjnym kinie. Jest tu wszystko: Miłość Od Pierwszego Wejrzenia, Konflikt O Kobietę, Szalony Wojskowy, Bezwzględny Polityk, Niespodziewany Sojusznik, Zaskakująca Śmierć Przyjaciela oraz kilka Nagłych Ratunków."
Zgadzam sie z blogerem Rybitzkym - filmy w ktorych jest wszystko sa nudne.
Dlatego nalezy nakrecic film, w ktorym "nie bedzie niczego" !
Najbardziej odpowiednia bylaby opowiesc o heroicznej walce Jaroslawa Kaczynskiego z komuna.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)