Boli ich Walesa.
Dziwnym zbiegiem okolicznosci ta sama przyczyne bolesci obserwujemy u Braci Pokrzywdzonych przez Los, Nature i Komune.
Dosc zgrabnie, choc mimowoli, ujal to redaktor Semka:
"Na poniedziałkowym spotkaniu organizacyjnym prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, występując jako reprezentant byłego prezydenta RP, postawił sprawę jasno: albo Wałęsa, albo IPN. A pozostali uczestnicy obrad: szef “Solidarności” Janusz Śniadek i metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, dość potulnie przyjęli dyktat noblisty. Przedstawiciela Instytutu w rocznicowym komitecie nie będzie.
Wałęsa zastosował nie nowy szantaż: albo będzie tak, jak on chce, albo się wycofa z obchodów i zrobi skandal na cały świat."
Otoz w to! W tym caly szkopul. Czlonkowie i sympatycy ZBoPiS chetnie wyeliminowaliby Walese z Historii. Ale sie nie da. Bylby SKANDAL !!!
Na uzytek krajowy oczywiscie mozna wmawiac Narodowi, ze Bracia Kaczynscy sa ostatnimi Powstancami Warszawskimi a Jaroslaw Kaczynski obalil komune. Nikogo to nie zainteresuje.
Ale chocby Bracia Kaczynscy nie wiem jak mocno z wscieklosci zagryzali paznokcie, chocby wzmozeni moralnie pracownicy medialni polskojezycznej prasy brytyjskiej codziennie drukowali paszkwile Gwiazdy, Wyszkowskiego i jeszcze paru innych, to w oczach swiata Polski Sierpien 1980 bez Walesy NIE ISTNIEJE.
Lepiej pogodzcie sie z tym faktem IPN-owscy Odzyskiwacze Historii.
Dla wlasnego dobra: "Zlosc pieknosci szkodzi" ;-)


Komentarze
Pokaż komentarze (5)