Moralnie wzmozony publicysta polskojezycznej prasy brytyjskiej raczyl byl popelnic w swej gazecie taki artykul
http://www.rp.pl/artykul/9158,432090_Janke__W_Katyniu_nie_bedzie_limitu_krzesel_.html
a w nim taki akapit:
"Premier Donald Tusk, nie uzgadniając odpowiedzi z prezydentem, natychmiast przyjął zaproszenie od Putina. Lech Kaczyński zaś publicznie oświadczył, że też chce pojechać do Katynia, choć nie wie, czy dostanie wizę. A minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski – również publicznie – poradził prezydentowi, żeby na tę rocznicę nie jechał, bo się może narazić na despekt."
Redaktorowi Janke, ktory jak wiekszosc moralnych rewolucjonistow, bardziej jest przywiazany do sprawiedliwosci (rozumianej wszak przez kazdego inaczej) niz do prawa pisanego przypominamy art. 146 p. 1 Konstytucji
"Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej."
Jednoczesnie redaktora Janke prosimy o znalezienie w Konstytucji artykulu, obligujacego Premiera do uzgadniania z Prezydentem CZEGOKOLWIEK w dziedzinie polityki zagranicznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)