Jak bylo do przewidzenia w tzw. "telewizji publicznej" bulteriery obu stron zagryzaja sie juz nawet nie pod dywanem ale na oszolomionych oczach "ciemnego ludu".
Platforma stoi sobie z boku i smieje sie w kułak.
A pomyslec ze juz wszystko bylo dogadane.
Gdyby nie jedno male "nie" Tuska w ostatniej chwili, to wlasnie PO, zamiast PiS-u, szarpalaby sie teraz z SLD.
Mowcie co chcecie, ale to musial byc przeblysk prawdziwego geniuszu.
;-))))


Komentarze
Pokaż komentarze (4)