W calej Warszawie nie znalazlo sie nawet 3 tys osob prawych i sprawiedliwych na tyle, aby swym podpisem poprzec mecenasa Jana Olszewskiego w wyborach do senatu.
Z powodu braku wystarczajacej liczby podpisow premier legendarnego juz rzadu osobliwosci do senatu kandydowac nie bedzie.
Jakie to smutne.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)